Ruchu nie byłoby stać na taką rewolucję, jaką zrobiła Odra
25.02.2010
Ruch zakontraktował Arkadiusza Piecha z Widzewa Łódź. Ściągnął również Grzegorza Goncerza, lecz on w GKS-ie Katowice przebywał jedynie na wypożyczeniu. Nie udało się zakupić lewego obrońcy. Łukasz Matuszczyk z KSZO, czy Peter Micicz z Dukli Praga okazali się zbyt drodzy. - Pojawiło się nazwisko zawodnika z I ligi, ale znając oczekiwania finansowe drugiej strony i nasze możliwości, nie mogłem się pod tym podpisać. Stawiamy na młodzież - tłumaczy szkoleniowiec Ruchu i dodaje: - Nie bylibyśmy w stanie przeprowadzić takiej rewolucji jak Odra Wodzisław, bo za tym idą duże pieniądze.
Z braku laku na lewej obronie, w miejsce sprzedanego Tomasza Brzyskiego, grać musi Krzysztof Nykiel. - Nie jest to dla niego korzystna zmiana, bo dobrze się rozwijał na prawej flance. Jednak tego wymaga interes zespołu. Na chwilę obecną wydaje się, że to najkorzystniejszy wariant. Jednak korekty są niewykluczone - zaznacza Waldemar Fornalik. Największy deficyt w jego zespole jest związany z zawodnikami lewonożnymi. Mimo tego faktu, trener Ruchu przyznaje wprost, że wiosną nie sięgnie po Pavola Balaża.
Za to nadal nie można wykluczyć, że w ostatnich godzinach okna transferowego do Ruchu dołączy Damian Świerblewski. Piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca. Chorzowianie nie doszli jeszcze do porozumienia w temacie transferu tej zimy. Czy mógłby od razu wskoczyć do składu? - Trudno na to liczyć. Chyba że miałby przyjść zawodnik o określonej marce, jak Andrzej Niedzielan - wskazuje Fornalik, lecz nie ukrywa, że chciałby już obserwować Świerblewskiego podczas treningów.
Z braku laku na lewej obronie, w miejsce sprzedanego Tomasza Brzyskiego, grać musi Krzysztof Nykiel. - Nie jest to dla niego korzystna zmiana, bo dobrze się rozwijał na prawej flance. Jednak tego wymaga interes zespołu. Na chwilę obecną wydaje się, że to najkorzystniejszy wariant. Jednak korekty są niewykluczone - zaznacza Waldemar Fornalik. Największy deficyt w jego zespole jest związany z zawodnikami lewonożnymi. Mimo tego faktu, trener Ruchu przyznaje wprost, że wiosną nie sięgnie po Pavola Balaża.
Za to nadal nie można wykluczyć, że w ostatnich godzinach okna transferowego do Ruchu dołączy Damian Świerblewski. Piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca. Chorzowianie nie doszli jeszcze do porozumienia w temacie transferu tej zimy. Czy mógłby od razu wskoczyć do składu? - Trudno na to liczyć. Chyba że miałby przyjść zawodnik o określonej marce, jak Andrzej Niedzielan - wskazuje Fornalik, lecz nie ukrywa, że chciałby już obserwować Świerblewskiego podczas treningów.
Polecane
Ekstraklasa