„Ruchowi najbardziej zależało”
02.07.2014
– Wyraźnie było widać, że Ruchowi najbardziej na mnie zależy. Działacze na czele z Mirosławem Mosórem mocno naciskali, żebym podpisał kontrakt w Chorzowie – mówi dla Sportu, Michał Rzuchowski, który także z innych klubów ekstraklasy miał propozycje transferu.
– W Ruchu jedną nogą byłem już pięć lat temu. Przyjechałem z całą grupą zawodników Salosu na treningi do Chorzowa. Mimo że byłem dwa lata młodszy od reszty, to spodobałem się trenerowi Bogusławowi Pietrzakowi, który nalegał, abym wybrał „Niebieskich”. Wtedy miałem jednak oferty z Lecha i Legii. Jako że nie byłem pełnoletni, to decyzję podjęła moja mama i ze względu na edukację wybrała Warszawę – przypomina nowy pomocnik Ruchu.
Jakie cele przed byłym piłkarzem Arki Gdynia? – Ekstraklasa jest marzeniem każdego młodego piłkarza. Chcę się dalej rozwijać i uczyć. Koledzy z Arki doradzali Ruch, bo są tutaj tacy piłkarze, jak Malinowski, Surma czy Zieńczuk, więc można się sporo nauczyć. Chorzowski klub wydaje się idealny do wybicia się – wyjaśnia Rzuchowski.
– W Ruchu jedną nogą byłem już pięć lat temu. Przyjechałem z całą grupą zawodników Salosu na treningi do Chorzowa. Mimo że byłem dwa lata młodszy od reszty, to spodobałem się trenerowi Bogusławowi Pietrzakowi, który nalegał, abym wybrał „Niebieskich”. Wtedy miałem jednak oferty z Lecha i Legii. Jako że nie byłem pełnoletni, to decyzję podjęła moja mama i ze względu na edukację wybrała Warszawę – przypomina nowy pomocnik Ruchu.
Jakie cele przed byłym piłkarzem Arki Gdynia? – Ekstraklasa jest marzeniem każdego młodego piłkarza. Chcę się dalej rozwijać i uczyć. Koledzy z Arki doradzali Ruch, bo są tutaj tacy piłkarze, jak Malinowski, Surma czy Zieńczuk, więc można się sporo nauczyć. Chorzowski klub wydaje się idealny do wybicia się – wyjaśnia Rzuchowski.
Polecane
Ekstraklasa