Ruch zwolnił trenera... Korony. "Czas na pobudkę"
25.10.2016
- To był dziwny mecz bo i Ruch i my mieliśmy swoje sytuacje, ale wykorzystywali je tylko gospodarze. Widziałem chęci, ale nie było tego, czego oczekiwaliśmy, czyli oddania swojego życie za to spotkanie. A bez stuprocentowego zaangażowania nie jesteśmy w stanie skutecznie rywalizować. Musimy dawać z siebie zdecydowanie więcej. Trzeba się pozbierać. Zbyt łatwo tracimy bramki, popełniamy indywidualne błędy, a trzeba brać na siebie więcej odpowiedzialności. To ostatni, w miarę bezpieczny moment dla drużyny żeby się obudzić. Strata do czołowej ósemki nie jest duża, jest możliwość wskoczenia w wyższe partie tabeli, ale czas na pobudkę! - komentował poniedziałkowe spotkanie chwilę po końcowym gwizdku Tomasz Wilman.
Dziś klub poinformował, że szkoleniowiec nie będzie dłużej prowadził "złocisto-krwistych". Pięć porażek z rzędu sprawiło, że kielczanie spadli z 4 na ostatnie miejsce w tabeli. Trzy ostatnie wyjazdy kończyły się dla nich prawdziwymi klęskami - przed 0:4 w Chorzowie przegrali z Cracovią 0:6 i Górnikiem Łęczna 0:4. Wilman był trenerem Korony od początku sezonu.
Dziś klub poinformował, że szkoleniowiec nie będzie dłużej prowadził "złocisto-krwistych". Pięć porażek z rzędu sprawiło, że kielczanie spadli z 4 na ostatnie miejsce w tabeli. Trzy ostatnie wyjazdy kończyły się dla nich prawdziwymi klęskami - przed 0:4 w Chorzowie przegrali z Cracovią 0:6 i Górnikiem Łęczna 0:4. Wilman był trenerem Korony od początku sezonu.
Polecane
Ekstraklasa