Ruch znów zastanawia się nad pozyskaniem Petara Borovicanina

30.01.2011
Serb był sprawdzany przez "Niebieskich" w sparingu z Piastem. Wypadł przyzwoicie. - Jeśli trener będzie ze mnie zadowolony, to nie powinno być problemów, bym został - mówi Petar Borovicanin.
26-latek występuje w Polsce trzeci sezon. Najpierw związał się z Kmitą Zabierzów, od półtorej roku jest zaś zawodnikiem Sandecji Nowy Sącz. I od tego momentu jest ustawiany na lewej obronie, choć jest graczem prawonożnym. - Radzi sobie na obu stronach - przekonuje Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec Ruchu sprawdzał Serba na lewej stronie, bo na tej pozycji "Niebiescy" mają mały problem. Nie wiadomo, kiedy do pełni formy dojdzie Krzysztof Nykiel, a kontuzje nie oszczędzają Grzegorza Bronowickiego.

Borovicanin był w sparingu z Piastem aktywny. Widać było, że szukał gry piłką. Nie wybijał jej bezmyślnie. - Robię, co potrafię, chociaż jesteśmy po obozie i ciężko trenujemy. Chciałbym zostać. A czy tak się stanie? Wyjaśni się w najbliższych dniach - mówi Borovicanin, który w kręgu zainteresowań Ruchu jest od dłuższego czasu. Jego nazwisko wymieniało się w Chorzowie już latem. - Czytałem o tym, lecz naprawdę nie wiem, dlaczego nie doszło do transferu. Może uda się teraz. Jeśli trener będzie ze mnie zadowolony, to nie powinno być problemów - uważa Petar.

- Wiem, co prezentuje i zdanie na jego temat mam wyrobione nie tylko na podstawie sparingu z Piastem. Usiądziemy w klubie w naszym pokoju i podejmiemy decyzję - informuje trener Fornalik. Gdyby Ruch zdecydował się na transfer, będzie musiał dojść do porozumienia z Sandecją. Borovicanin ma kontrakt ważny z tym klubem do końca sezonu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również