Ruch znów zajdzie daleko w pucharze? "Możemy pokonać każdego"
18.08.2013
Brodziński przed sezonem trafił do Chorzowa, choć w przedsezonowych wywiadach podkreślał, że jest zdeterminowany, by pozostać w Arce na następny sezon. „Broda” twierdzi jednak, że gdy pojawiła się oferta z Chorzowa, ciężko było odmówić. - Przed sezonem dostałem sygnał z Gdyni, że chcą żebym został, jednak wiadomo, ze I liga i ekstraklasa to różnica poziomów i kiedy pojawiła się propozycja gry w ekstraklasie to nie było się nad czym zastanawiać. Tym bardziej, że rozmowy w Gdyni stanęły w martwym punkcie, a do rozpoczęcia ligi pozostawało mało czasu. Wtedy Ruch wykazał się inicjatywą i jestem tutaj - mówi obrońca.
Dziś być może będzie miał okazję zagrać przeciwko swemu poprzedniemu klubowi. Młody defensor określa losowanie jako niezłe dla chorzowian oraz podchodzi do pojedynku z byłymi kolegami z dużym sentymentem. - Podszedłem do tego losowania z bardzo dużym zadowoleniem, bo nie ukrywam, że chciałem zagrać przeciwko byłemu klubowi. Mam nadzieję, że uda się wyjść w pierwszym składzie i udowodnić, że to był dobry ruch, a na boisku nie będzie sentymentów i dołożę starań, by wygrać - podkreśla „Broda”.
Jacek Zieliński od początku sezonu twardo stawia na duet Szyndrowski - Stawarczyk, który nie popełnia zbyt dużo błędów. Świeży nabytek „Niebieskich” jest jednak zdeterminowany, by pokazać trenerowi, że jest w stanie powalczyć o miejsce w podstawowej jedenastce. - Nie tylko meczami pucharowymi chcę pokazać, że zasługuję na pierwszy skład. Każdy trening, każdy mecz to szansa, którą będę się starał wykorzystać, żeby udowodnić, że powinienem grać i myślę, że to jest bardzo dobry sposób na to, by pokazać, że jestem i cały czas gdzieś tam pukam i można na mnie liczyć. Dlatego będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony, nie tylko przez pryzmat tego, że gram ze swoim byłym pracodawcą, ale i chciałbym grać częściej niż tylko w pucharze – przyznaje.
Ruch Chorzów w ostatnich latach dobrze prezentował się w Pucharze Polski. W poprzednich występach w tych rozgrywkach najczęściej przeszkodzą był zespół... Legii Warszawa. Jednak „Niebiescy” kilka dni temu uporali się z zespołem mistrza Polski i wydaje się, że wszyscy sympatycy klubu z Chorzowa liczą na zwycięstwo z Arką i spokojny awans do 1/8 finału . - Presja jest nie tylko związana z Pucharem Polski, ale i z każdym kolejnym spotkaniem. Wiadomo, że ten smak po zwycięstwie nad tak klasowym rywalem jak Legia idzie do góry i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów w lidze i jak najwyżej zajść w Pucharze Polski. Nie ukrywam, że jedziemy wygrać i myślę, że jeśli wygraliśmy z mistrzem Polski to możemy wygrać z każdym - mówi Brodziński.
Można odnieść wrażenie, że trener Jacek Zieliński może liczyć na pomoc byłego „Arkowca” w rozpracowaniu rywala. Brodziński twierdzi jednak, że zespół z Pomorza zmienił się w stosunku do poprzedniego sezonu. - Jak do tej pory dwa spotkania Arki były transmitowane. Uważam jednak, ze drużyna trochę się zmieniła, choć znam bardzo dobrze chłopaków, to ciężko powiedzieć, jak teraz grają, jaka jest ich filozofia w tej rundzie. Na pewno trener uzyska ode mnie informacje, jeśli będzie taka potrzeba, choć myślę, że sztab szkoleniowy dobrze wie kogo się obawiać i na kogo uważać.
"Broda" liczy na wsparcie kibiców w Gdyni. Młodemu zawodnikowi chorzowscy fani zaimponowali przede wszystkim w meczu wyjazdowym z Cracovią. - Zachęcam kibiców do jak najliczniejszego i jak największego wsparcia. Bardzo dobrze wspominam mecz w Krakowie, w którym nasi kibice pokazali się z bardzo dobrej strony i liczę, że tak samo będzie w Gdyni, mimo że to daleki wyjazd - optymistycznie kończy Brodziński.
Arka Gdynia - Ruch Chorzów
niedziela, 18:30
Sędziował Tomasz Garbowski (Kluczbork).
Dziś być może będzie miał okazję zagrać przeciwko swemu poprzedniemu klubowi. Młody defensor określa losowanie jako niezłe dla chorzowian oraz podchodzi do pojedynku z byłymi kolegami z dużym sentymentem. - Podszedłem do tego losowania z bardzo dużym zadowoleniem, bo nie ukrywam, że chciałem zagrać przeciwko byłemu klubowi. Mam nadzieję, że uda się wyjść w pierwszym składzie i udowodnić, że to był dobry ruch, a na boisku nie będzie sentymentów i dołożę starań, by wygrać - podkreśla „Broda”.
Jacek Zieliński od początku sezonu twardo stawia na duet Szyndrowski - Stawarczyk, który nie popełnia zbyt dużo błędów. Świeży nabytek „Niebieskich” jest jednak zdeterminowany, by pokazać trenerowi, że jest w stanie powalczyć o miejsce w podstawowej jedenastce. - Nie tylko meczami pucharowymi chcę pokazać, że zasługuję na pierwszy skład. Każdy trening, każdy mecz to szansa, którą będę się starał wykorzystać, żeby udowodnić, że powinienem grać i myślę, że to jest bardzo dobry sposób na to, by pokazać, że jestem i cały czas gdzieś tam pukam i można na mnie liczyć. Dlatego będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony, nie tylko przez pryzmat tego, że gram ze swoim byłym pracodawcą, ale i chciałbym grać częściej niż tylko w pucharze – przyznaje.
Ruch Chorzów w ostatnich latach dobrze prezentował się w Pucharze Polski. W poprzednich występach w tych rozgrywkach najczęściej przeszkodzą był zespół... Legii Warszawa. Jednak „Niebiescy” kilka dni temu uporali się z zespołem mistrza Polski i wydaje się, że wszyscy sympatycy klubu z Chorzowa liczą na zwycięstwo z Arką i spokojny awans do 1/8 finału . - Presja jest nie tylko związana z Pucharem Polski, ale i z każdym kolejnym spotkaniem. Wiadomo, że ten smak po zwycięstwie nad tak klasowym rywalem jak Legia idzie do góry i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów w lidze i jak najwyżej zajść w Pucharze Polski. Nie ukrywam, że jedziemy wygrać i myślę, że jeśli wygraliśmy z mistrzem Polski to możemy wygrać z każdym - mówi Brodziński.
Można odnieść wrażenie, że trener Jacek Zieliński może liczyć na pomoc byłego „Arkowca” w rozpracowaniu rywala. Brodziński twierdzi jednak, że zespół z Pomorza zmienił się w stosunku do poprzedniego sezonu. - Jak do tej pory dwa spotkania Arki były transmitowane. Uważam jednak, ze drużyna trochę się zmieniła, choć znam bardzo dobrze chłopaków, to ciężko powiedzieć, jak teraz grają, jaka jest ich filozofia w tej rundzie. Na pewno trener uzyska ode mnie informacje, jeśli będzie taka potrzeba, choć myślę, że sztab szkoleniowy dobrze wie kogo się obawiać i na kogo uważać.
"Broda" liczy na wsparcie kibiców w Gdyni. Młodemu zawodnikowi chorzowscy fani zaimponowali przede wszystkim w meczu wyjazdowym z Cracovią. - Zachęcam kibiców do jak najliczniejszego i jak największego wsparcia. Bardzo dobrze wspominam mecz w Krakowie, w którym nasi kibice pokazali się z bardzo dobrej strony i liczę, że tak samo będzie w Gdyni, mimo że to daleki wyjazd - optymistycznie kończy Brodziński.
Arka Gdynia - Ruch Chorzów
niedziela, 18:30
Sędziował Tomasz Garbowski (Kluczbork).
Polecane
Ekstraklasa