Ruch Zdzieszowice na razie nie chce do I ligi. Ale za kilka lat?
09.12.2010
Beniaminek ma za sobą całkiem udaną jesień. Do drugiego miejsca traci sześć punktów, do czwartego GKS-u Tychy - tylko trzy. Mimo to, prezes Ruchu z dystansem patrzy na tabelę. - Są od nas drużyny dużo silniejsze. I pod względem finansowym, i sportowym - twierdzi Krystian Chmiel.
Klub z niewielkiego miasteczka postawił sobie przed sezonem cel - spokojne utrzymanie. Dobre wyniki z jesieni tego nie zmieniają, szturmu na zaplecze ekstraklasy nie będzie.
- Chcemy jak najdłużej pograć w II lidze. Jeszcze kilku punktów brakuje, by zapewnić sobie utrzymanie. Awans? Marzenia są po to, by je realizować, ale muszą być one podparte solidnymi filarami. I te filary trzeba zbudować, by nie było to na zasadzie: wchodzimy do I ligi na rundę i z wielkim hukiem spadamy, zatrzymując się na IV - wskazuje prezes.
Jego zdaniem, najłatwiej w Zdzieszowicach będzie zbudować I-ligowy filar sportowy. - Może gdyby jeszcze jedna, dwie pozycje na boisku zostałyby wzmocnione, to drużyna osiągnęłaby taki poziom. Oprócz tego mówimy o filarze organizacyjnym, finansowym. A to może być kwestia kilku lat... - nie ma wątpliwości Chmiel.
Klub z niewielkiego miasteczka postawił sobie przed sezonem cel - spokojne utrzymanie. Dobre wyniki z jesieni tego nie zmieniają, szturmu na zaplecze ekstraklasy nie będzie.
- Chcemy jak najdłużej pograć w II lidze. Jeszcze kilku punktów brakuje, by zapewnić sobie utrzymanie. Awans? Marzenia są po to, by je realizować, ale muszą być one podparte solidnymi filarami. I te filary trzeba zbudować, by nie było to na zasadzie: wchodzimy do I ligi na rundę i z wielkim hukiem spadamy, zatrzymując się na IV - wskazuje prezes.
Jego zdaniem, najłatwiej w Zdzieszowicach będzie zbudować I-ligowy filar sportowy. - Może gdyby jeszcze jedna, dwie pozycje na boisku zostałyby wzmocnione, to drużyna osiągnęłaby taki poziom. Oprócz tego mówimy o filarze organizacyjnym, finansowym. A to może być kwestia kilku lat... - nie ma wątpliwości Chmiel.
Polecane
II liga