Ruch - Zawisza. Godnie się pożegnać

04.06.2015
W ostatnim meczu sezonu Niebiescy grają już tylko o to by godnie pożegnać się z kibicami. Dla niektórych zawodników może to być także ostatni występ w niebieskiej koszulce. Rywal Ruchu - Zawisza stoczy bój o utrzymanie w ekstraklasie, z tego powodu część obserwatorów twierdzi, że "Niebiescy" odpuszczą mecz. Sami piłkarze zapowiadają jednak walkę do ostatniej minuty.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Co ciekawego?

- Pomimo porażki w ostatnim meczu z Cracovią, Ruch jest pewny pozostania w ekstraklasie.

- Do składu "Niebieskich" po kartkowej absencji wraca Filip Starzyński

- Dla kilku zawodników z pierwszego składu Ruchu, mecz z Zawiszą może być ostatnim w barwach Ruchu. Kontrakty takich zawodników jak Starzyński, Kuświk, Babiarz czy Zieńczuk obowiązują do końca czerwca i z różnych względów ci piłkarze mogą "za chwilę" opuścić Cichą 6. Wierzymy więc, że wyjdą na boisko podwójnie zmotywowani.

- Zawisza nawet w przypadku wygranej w Chorzowie nie będzie pewny utrzymania. Ekipa z Bydgoszczy będzie nasłuchiwać wieści z Kielc i Łęcznej.

- Można się spodziewać, że skoro Ruch już ma pewne utrzymanie to szanse dostanie przynajmniej jeden z młodszych zawodników jak : Urbańczyk, Mazek czy Lipski, którzy mają już w najbliższej przyszłości stanowić o sile Ruchu.

Na kogo zwrócić uwagę?

Filip Starzyński w meczu z GKS-em Bełchatów już w pierwszej połowie opuścił boisku z powodu kontuzji, nie zagrał w meczu z Cracovią i "Niebiescy" oba te mecze przegrali. W spotkaniu z Zawiszą "Figo" z pewnością wyjdzie w pierwszym składzie więc można się spodziewać, że Ruch znów będzie groźny w ataku. Jako, że Ruch do spotkanie z Zawiszą może wyjść na większym luzie tym bardziej można się spodziewać efektownych akcji w wykonaniu Starzyńskiego.

Ostatni raz

21 marca w Chorzowie pomimo wyrównanego spotkania to Zawisza wygrał 2-1. Goście w 24 objęli prowadzenie po świetnie rozegranym rzucie wolnym. Dośrodkował Drygas, a Andre Micael strzałem głową pokonał Putnockiego. Już 7 minut później było 2-0 po golu Barisicia. Ruch natychmiast rzucił się do odrabiania strat. W 37 minucie swojego pierwszego gola w ekstraklasie zdobył Konczkowski. "Niebiescy" do ostatnich sekund meczu dążyli do wyrównania lecz fantastyczny mecz rozgrywał Sandomierski. W 94 minucie meczu popisał się fenomenalną interwencją po strzale Efira i to właśnie swojemu bramkarzowi Zawisza zawdzięcza 3 punkty w tym meczu.

Przypuszczalny skład Ruchu

Putnocky - Konczkowski, Helik, Grodzicki, Oleksy - Zieńczuk, Surma, Babiarz, Starzyński, Gigolaew - Kuświk

Sędzia : Marcin Borski (Warszawa)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również