Ruch - Zawisza 1-0. Walczyli do końca i wygrali dla Gerarda Cieślika
05.11.2013
Wydarzenie
Ruch, zwłaszcza drugiej połowie meczu z bydgoskim Zawiszą, miał przygniatającą przewagę. "Niebiescy" zdołali sforsować obronę gości dopiero w 89. minucie za sprawą - nieskutecznego do tego momentu - Grzegorza Kuświka. Napastnik pokonał golkipera gości z najbliższej odległości. Asystę przy tej bramce zapisał na koncie Jakub Smektała.
Bohater
Trudno uwierzyć, że Gerard Cieślik nie zasiądzie już na swoim ukochanym stadionie przy Cichej. Kibice godnie uczcili pamięć swojego idola, wielokrotnie skandując jego nazwisko, a także wywieszając transparent "Gerard Cieślik 1927 - 2013 - Dziękujemy".
Co ciekawego
- W 26. minucie Herold Goulon w niegroźnej sytuacji w środku pola ostro zaatakował Łukasza Janoszkę. W efekcie Francuz otrzymał od sędziego Jarosław Rynkiewicza bezpośrednią czerwoną kartkę.
- Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy dobrą sytuację miał Łukasz Janoszka, ale uderzył wprost w dobrze ustawionego Wojciecha Kaczmarka
- Mecz ożywił się dopiero w drugiej połowie. Chwilę po wznowieniu gry ładnej kombinacji Filipa Starzyńskiego i Jakuba Smektały nie dał rady wykończyć rezerwowy Grzegorz Kuświk.
- Dosłownie kilkadziesiąt sekund później po doskonałym podaniu Filipa Starzyńskiego w sytuacji sam na sam z bramkarzem Zawiszy znalazł się... Kuświk. Dobrze w tej sytuacji zachował się jednak Wojciech Kaczmarek, który wychodząc z bramki skrócił kąt i nie pozwolił napastnikowi "Niebieskich" oddać skutecznego strzału.
- Ruch z każdą akcją się rozkręcał. Z dystansu spróbował Jakub Smektała, lecz pomylił się dość znacznie.
- W 80. minucie nie pierwszy raz w tym spotkaniu genialnym zagraniem popisał się Filip Starzyński. "Figo" zamarkował strzał z rzutu wolnego i przerzucił piłkę nad murem do idealnie ustawionego Łukasza Janoszki. "Ecik" tego dnia nie był w takiej formie jak w Kielcach i przeniósł piłkę nad poprzeczką
- Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego Gerarda Cieślika. Kibice wielokrotnie skandowali nazwisko legendy chorzowskiej piłki.
- Ruch pod wodzą trenera Jana Kociana nie przegrał ósmego spotkania z rzędu.
Ruch, zwłaszcza drugiej połowie meczu z bydgoskim Zawiszą, miał przygniatającą przewagę. "Niebiescy" zdołali sforsować obronę gości dopiero w 89. minucie za sprawą - nieskutecznego do tego momentu - Grzegorza Kuświka. Napastnik pokonał golkipera gości z najbliższej odległości. Asystę przy tej bramce zapisał na koncie Jakub Smektała.
Bohater
Trudno uwierzyć, że Gerard Cieślik nie zasiądzie już na swoim ukochanym stadionie przy Cichej. Kibice godnie uczcili pamięć swojego idola, wielokrotnie skandując jego nazwisko, a także wywieszając transparent "Gerard Cieślik 1927 - 2013 - Dziękujemy".
Co ciekawego
- W 26. minucie Herold Goulon w niegroźnej sytuacji w środku pola ostro zaatakował Łukasza Janoszkę. W efekcie Francuz otrzymał od sędziego Jarosław Rynkiewicza bezpośrednią czerwoną kartkę.
- Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy dobrą sytuację miał Łukasz Janoszka, ale uderzył wprost w dobrze ustawionego Wojciecha Kaczmarka
- Mecz ożywił się dopiero w drugiej połowie. Chwilę po wznowieniu gry ładnej kombinacji Filipa Starzyńskiego i Jakuba Smektały nie dał rady wykończyć rezerwowy Grzegorz Kuświk.
- Dosłownie kilkadziesiąt sekund później po doskonałym podaniu Filipa Starzyńskiego w sytuacji sam na sam z bramkarzem Zawiszy znalazł się... Kuświk. Dobrze w tej sytuacji zachował się jednak Wojciech Kaczmarek, który wychodząc z bramki skrócił kąt i nie pozwolił napastnikowi "Niebieskich" oddać skutecznego strzału.
- Ruch z każdą akcją się rozkręcał. Z dystansu spróbował Jakub Smektała, lecz pomylił się dość znacznie.
- W 80. minucie nie pierwszy raz w tym spotkaniu genialnym zagraniem popisał się Filip Starzyński. "Figo" zamarkował strzał z rzutu wolnego i przerzucił piłkę nad murem do idealnie ustawionego Łukasza Janoszki. "Ecik" tego dnia nie był w takiej formie jak w Kielcach i przeniósł piłkę nad poprzeczką
- Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego Gerarda Cieślika. Kibice wielokrotnie skandowali nazwisko legendy chorzowskiej piłki.
- Ruch pod wodzą trenera Jana Kociana nie przegrał ósmego spotkania z rzędu.
Polecane
Ekstraklasa