Ruch zaskoczy Legię? Chorzowianie po cichu szykują Niedzielana!
01.05.2010
31-letni napastnik ostatni mecz rozegrał na początku marca. Wtedy doznał złamania kości jarzmowej, wykluczającej z gry na kilka tygodni. Niedzielan zakupił specjalną maskę ochraniającą twarz, aby wrócić na murawę jeszcze w tym sezonie. Był szykowany na środowy mecz, lecz zachorował na anginę. Szybko jednak się wykurował. - Istotnie, jest duża szansa, że zobaczymy Andrzeja w meczu z Legią. Tak jak Marcin Zając trenował w ostatnich dniach. Ostateczną decyzję podejmie oczywiście trener, który postanowił, że kadrę meczową poda dopiero po sobotnim rozruchu - informuje Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy Ruchu.
Media zapowiadają, że dzisiejszy mecz będzie walką o podium. Czwarty w tabeli Ruch traci tylko punkt do Legii. - Chcemy wyprzedzić ekipę ze stolicy, bo jest ku temu niepowtarzalna szansa. Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Niemniej to spotkanie nie będzie decydowało o trzecim miejscu. Przecież możemy zostać nawet wicemistrzem kraju, jeśli wygramy wszystkie mecze - wskazuje Krzysztof Nykiel, mając w pamięci, że kolejną drużyną, która przyjedzie na Cichą, będzie Lech Poznań.
Przeciwnicy Ruchu w tych starciach wcale nie są faworytem. Ruch pod wodzą Waldemara Fornalika aż trzykrotnie wygrywał z Legią! Za każdym razem w Pucharze Polski. - Faktem jest, że nie mamy respektu przed nikim - przyznaje Rafał Grodzicki, który akurat dzisiaj nie wystąpi, gdyż pauzuje za żółte kartki. Najpewniej jego miejsce na środku obrony zajmie Maciej Sadlok, a na lewej obronie wystąpi Ariel Jakubowski.
Być może jeśli Ruch wygra, wtedy zacznie być traktowany na serio przez wszystkie media i każdego fachowca. - Jesteśmy pomijani, kiedy mówi się o ligowej czołówce - wskazuje Wojciech Grzyb, na co zwraca również uwagę Waldemar Fornalik. - To pomijanie nas jest krzywdzące. Wielu liczyło, że powinie się nam noga wiosną. A tymczasem jest inaczej. I nadal ludzie lubią oglądać nasze mecze - wskazuje trener Ruchu.
Nie myli się! Dziś przy Cichej spodziewany jest komplet 10 tysięcy widzów, chociaż bilety są w cenach wyższych niż na ogół. Najtańsza normalna wejściówka kosztuje 25 złotych. Zapowiada się piłkarskie święto, a "Niebiescy" stają przed szansą umocnienia się w czołowej trójce. Na to osiągnięcie śląska piłka czeka od 2003 roku, kiedy 3. lokatę zajął GKS Katowice.
Ruch Chorzów - Legia Warszawa
sobota, 18:15
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Media zapowiadają, że dzisiejszy mecz będzie walką o podium. Czwarty w tabeli Ruch traci tylko punkt do Legii. - Chcemy wyprzedzić ekipę ze stolicy, bo jest ku temu niepowtarzalna szansa. Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Niemniej to spotkanie nie będzie decydowało o trzecim miejscu. Przecież możemy zostać nawet wicemistrzem kraju, jeśli wygramy wszystkie mecze - wskazuje Krzysztof Nykiel, mając w pamięci, że kolejną drużyną, która przyjedzie na Cichą, będzie Lech Poznań.
Przeciwnicy Ruchu w tych starciach wcale nie są faworytem. Ruch pod wodzą Waldemara Fornalika aż trzykrotnie wygrywał z Legią! Za każdym razem w Pucharze Polski. - Faktem jest, że nie mamy respektu przed nikim - przyznaje Rafał Grodzicki, który akurat dzisiaj nie wystąpi, gdyż pauzuje za żółte kartki. Najpewniej jego miejsce na środku obrony zajmie Maciej Sadlok, a na lewej obronie wystąpi Ariel Jakubowski.
Być może jeśli Ruch wygra, wtedy zacznie być traktowany na serio przez wszystkie media i każdego fachowca. - Jesteśmy pomijani, kiedy mówi się o ligowej czołówce - wskazuje Wojciech Grzyb, na co zwraca również uwagę Waldemar Fornalik. - To pomijanie nas jest krzywdzące. Wielu liczyło, że powinie się nam noga wiosną. A tymczasem jest inaczej. I nadal ludzie lubią oglądać nasze mecze - wskazuje trener Ruchu.
Nie myli się! Dziś przy Cichej spodziewany jest komplet 10 tysięcy widzów, chociaż bilety są w cenach wyższych niż na ogół. Najtańsza normalna wejściówka kosztuje 25 złotych. Zapowiada się piłkarskie święto, a "Niebiescy" stają przed szansą umocnienia się w czołowej trójce. Na to osiągnięcie śląska piłka czeka od 2003 roku, kiedy 3. lokatę zajął GKS Katowice.
Ruch Chorzów - Legia Warszawa
sobota, 18:15
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Polecane
Ekstraklasa