Ruch zarobił dwa razy na Sobiechu, a Grunwaldowi nie zapłacił!
06.10.2011
- Jakoś ciężko idzie Ruchowi spłata tego długu - mówi prezes Grunwaldu, Teodor Wawoczny, który 18 sierpnia 2010 roku w świetle fleszów odebrał na konferencji prasowej okazały czek na 1,174 mln zł. - Zgodnie z umową zawartą z chorzowianami pieniądze te miały być wypłacane w comiesięcznych ratach, lecz we wrześniu nic nie wpłynęło na nasze konto. Chcę się spotkać z działaczami Niebieskich i zapytać ich, jak zamierzają nas spłacić, bo wciąż wierzę, że dotrzymają słowa i do końca roku wszystko zostanie uregulowane.
Ruch zapłacił ponad połowę kwoty należnej Grunwaldowi przekazując klubowi z Halemby nie tylko pieniądze, ale także wypożyczając mu w tym sezonie dwóch zawodników Michała Brzozowskiego i Łukasza Maciongowskiego.
Do zapłaty zostało kilkaset tysięcy złotych. Co ciekawe, do kasy Ruchu wpłynęło nie tak dawno 180 tysięcy euro z tytułu transferu Sobiecha z Polonii do Hannoveru 96. Chorzowianie zagwarantowali sobie bowiem 15 procent od następnego transferu. Jak informuje Dziennik Zachodni, klub ze stolicy Ruchowi wypłacił należną sumę.
Grunwald liczył, że otrzyma należności po tym wpływie, lecz klub z Chorzowa wciąż nie przelał całości należnych pieniędzy.
Ruch zapłacił ponad połowę kwoty należnej Grunwaldowi przekazując klubowi z Halemby nie tylko pieniądze, ale także wypożyczając mu w tym sezonie dwóch zawodników Michała Brzozowskiego i Łukasza Maciongowskiego.
Do zapłaty zostało kilkaset tysięcy złotych. Co ciekawe, do kasy Ruchu wpłynęło nie tak dawno 180 tysięcy euro z tytułu transferu Sobiecha z Polonii do Hannoveru 96. Chorzowianie zagwarantowali sobie bowiem 15 procent od następnego transferu. Jak informuje Dziennik Zachodni, klub ze stolicy Ruchowi wypłacił należną sumę.
Grunwald liczył, że otrzyma należności po tym wpływie, lecz klub z Chorzowa wciąż nie przelał całości należnych pieniędzy.
Polecane
Ekstraklasa