Ruch wypowiada Odrze "wojnę". Wieczorek gra o posadę?

21.03.2009
Bez udziału publiczności rozegrany zostanie dzisiejszy mecz Ruchu Chorzów z Odrą. - Ukarani zostali piłkarze i prawdziwi kibice, a nie garstka wszczynająca burdy - uważa Bogusław Pietrzak.
Brak kibiców, to efekt zamieszek, do jakich doszło w trakcie spotkania Ruchu z Górnikiem Zabrze. - Gorzej grałoby się w Chorzowie przy pełnych trybunach. Myślę, że brak publiczności powinien nam pomóc - nie ukrywa Jan Woś. Pomocnik Odry doskonale pamięta historię bezpośrednich potyczek obu klubów, gdyż kojarzony jest przede wszystkim z Wodzisławiem Śląskim, ale szczyt formy osiągnął w Ruchu. Historia pokazuje, że drużyna spod czeskiej granicy ma patent na "Niebieskich". Spośród 17 meczów rozegranych w ekstraklasie, aż dziewięć wygrała.

- Statystyki nie są adekwatne do tego, co się będzie dzisiaj działo na boisku. Zresztą problemy mamy w Wodzisławiu Śląskim. U siebie wygrywamy - wskazuje obrońca "Niebieskich", Krzysztof Nykiel, który po ostatnich zwycięstwach nabrał z kolegami pewności siebie. - Nie straciliśmy w dwóch meczach gola. Atmosfera jest bardzo dobra. Niemniej do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem i pokorą - zaznacza obrońca Ruchu.

Chorzowianie wydają się być zespołem mocniejszym. - Nie patrzmy kto się odblokował, a kto nie. Przed takimi meczami nie ma faworytów - tonuje nastroje Bogusław Pietrzak  Faktem jest, że Odra w tym roku jeszcze nie strzeliła gola. - Potrzebujemy czasu, polotu w ofensywie i odwagi - uważa Ryszard Wieczorek. Spekuluje się, że trener wodzisławian pożegna się z pracą, jeśli ze Stadionu Śląskiego nie wróci z jakąś zdobyczą. Pod jego wodzą drużyna rozegrała dziewięć spotkań ligowych. Zdobyła w nich sześć punktów i strzeliła dwie bramki, spadając na dno tabeli.

- Myślę, że walki i ambicji nie zabraknie, a jeżeli do tego dołożymy skuteczność, to powinno być dobrze - uważa Dariusz Dudek. Wodzisławianie muszą jednaka uważać. Ruch udowadnia, że potrafi wytoczyć ciężkie działa i nie odsuwa nóg. Jego styl gry został przez opiekuna Zagłębia Lubin ochrzczony... "rzeźnią". - Najwyraźniej nie był nigdy wcześniej na prawdziwym meczu. Z Odrą nie będzie "rzeźni", lecz "wojna" - zapowiada trener Pietrzak, który ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. - Jesteśmy zdrowiutcy jak noworodki - obrazowo porównuje. O takim komforcie mogą pomarzyć w Odrze. Aż sześciu zawodników narzeka na różne kontuzje.


[b]Ruch Chorzów - Odra Wodzisław[/b]
sobota, 17:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)

Przypuszczalne składy

[b]Ruch[/b]: Pilarz - Jakubowski, Grodzicki, Sadlok, Nykiel - Grzyb, Pulkowski, Baran, Brzyski - Jezierski, Sobiech.

[b]Odra[/b]: Stachowiak - Kłos, Dudek, Dymkowski, Szary - Woś, Malinowski, Gruber, Małkowski - Matulevicius, Korzym.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również