Ruch wyłoży duże pieniądze za napastnika? "Nie mamy wyjścia"
19.01.2011
Jeszcze nie jest przesądzone, czy Perrone trafi do Chorzowa. Napastnika, który jesienią zdobył 4 bramki dla greckiego Atromitosu, chcą też działacze jednego z włoskich klubów. - Oni mają zdecydowanie lepszą markę od nas. Dlatego czekamy, bo nie stać nas na licytowanie się z kimkolwiek - wyjaśnia Janusz Paterman, członek rady nadzorczej "Niebieskich". - Sumy krążące w futbolu przerażają, ale nie mamy wyjścia. Nie chcąc zostać kilka kroków za najlepszymi, w każdej formacji musimy mieć liderów - dodaje.
Gdyby jednak nie udało się pozyskać tego zawodnika, działacze mają już na oku innych graczy, którzy mogliby wzmocnić atak chorzowian. - Zabezpieczamy się, gdyż kilka tygodni temu już prawie mieliśmy Sebastiana Tyrałę. Pochwaliliśmy się, że piłkarz będzie kosztował 1,5 miliona złotych, a jednak dziś ta sprawa jest zamknięta - mówi Paterman. Gdyby Perrone wybrał włoską ofertę, na testach w Chorzowie mogą się pojawić kolejni gracze z Bałkanów, a także Brazylijczyk.
Gdyby jednak nie udało się pozyskać tego zawodnika, działacze mają już na oku innych graczy, którzy mogliby wzmocnić atak chorzowian. - Zabezpieczamy się, gdyż kilka tygodni temu już prawie mieliśmy Sebastiana Tyrałę. Pochwaliliśmy się, że piłkarz będzie kosztował 1,5 miliona złotych, a jednak dziś ta sprawa jest zamknięta - mówi Paterman. Gdyby Perrone wybrał włoską ofertę, na testach w Chorzowie mogą się pojawić kolejni gracze z Bałkanów, a także Brazylijczyk.
Polecane
Ekstraklasa