Ruch wraca na szczęśliwe Suche Stawy, lecz nie zagra z Hutnikiem
27.03.2010
Mowa o sezonie 1991/92, kiedy obecny szkoleniowiec był jeszcze obrońcą Ruchu. Chorzowianie zdobyli wtedy na koniec sezonu tyle punktów, ile mają obecnie. Zajęli piątą pozycję. Na bezpiecznym miejscu uplasował się też Hutnik. Znacznie bardziej dramatycznie było pięć lat później, bo mecz przy Suchych Stawach miał bardzo ważne znaczenie w walce o utrzymanie. Krakowski Hutnik dwa razy obejmował prowadzenie, aby jednak przegrać z "Niebieskimi" 3-5. Konsekwencją był spadek z ekstraklasy, do której już nigdy nie wrócił.
Dziś przy Suchych Stawach rywalem chorzowian będzie Cracovia, która Ruchowi gola nie potrafiła strzelić w żadnym spośród czterech ostatnich meczów. - Leżał nam ten przeciwnik, ale to czas przeszły, który nie ma dziś znaczenia. Wiemy, o co gra krakowski zespół i jak jest zdeterminowany. Musimy się "spiąć" - podkreśla trener Waldemar Fornalik. Mocno mobilizuje swoich zawodników również jego nauczyciel sprzed lat. - Stajemy do boju z drużyną, która ma za cel zdobycie podwójnej korony - przestrzega swoich zawodników trener "Pasów", Orest Lenczyk, który ma w swoim życiorysie trzy etapy pracy w Ruchu.
Panowie mieli okazję ze sobą współpracować. - Bardzo sympatycznie wspominam tamten czas. Orest Lenczyk miał wpływ na to, jak teraz podchodzę do swojego zawodu - przyznaje Waldemar Fornalik, który jesienią ograł swojego mentora. - Wdaliśmy się wtedy w taką rozmowę, że przerwał ją dopiero sędzia gwizdkiem rozpoczynającym mecz. Inaczej gadalibyśmy i gadali - uśmiecha się trener Ruchu. Nie może on dzisiaj skorzystać z czterech podstawowych zawodników: Grzegorza Barana, Andrzeja Niedzielana, Krzysztofa Nykiela i Macieja Sadloka. Kapitańską opaskę przejmie Michał Pulkowski.
Na Cichej przekonują, że problemem nie będzie zregenerowanie sił po wtorkowych 120 minutach z Legią. - Po zwycięstwie jest o to łatwiej - tłumaczy szkoleniowiec, który ma teraz czas, aby stawiać na mało znanych zawodników. Żaden z nich nie zawodzi. Przykładami są Arkadiusz Piech i Paweł Lisowski. - Nie gramy o życie. Gdybyśmy mieli 20 punktów, byłoby trudniej decydować się na takie manewry. A w tej sytuacji ci młodzi, ambitni piłkarze dają sygnały, które muszę docenić. Taki Lisowski nie spala się, gra bez obciążeń - chwali Fornalik.
Na kogo chorzowianie zwrócą w Krakowie baczną uwagę? - Radek Matusiak jest w wysokiej formie - przyznaje Łukasz Janoszka, lecz dodaje: - Nasi obrońcy są go w stanie zatrzymać.
Cracovia Kraków - Ruch Chorzów
sobota, 17:00
sędziuje Marcin Szulc (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Cracovia: Merda - Mierzejewski, Tupalski, Wasiluk, Sasin - Pawlusiński, Baran, Goliński, Szeliga, Suvorov - Matusiak.
Ruch: Pilarz - Grzyb, Stawarczyk, Grodzicki, Jakubowski - Zając, Straka, Pulkowski, Janoszka - Sobiech, Piech.
Dziś przy Suchych Stawach rywalem chorzowian będzie Cracovia, która Ruchowi gola nie potrafiła strzelić w żadnym spośród czterech ostatnich meczów. - Leżał nam ten przeciwnik, ale to czas przeszły, który nie ma dziś znaczenia. Wiemy, o co gra krakowski zespół i jak jest zdeterminowany. Musimy się "spiąć" - podkreśla trener Waldemar Fornalik. Mocno mobilizuje swoich zawodników również jego nauczyciel sprzed lat. - Stajemy do boju z drużyną, która ma za cel zdobycie podwójnej korony - przestrzega swoich zawodników trener "Pasów", Orest Lenczyk, który ma w swoim życiorysie trzy etapy pracy w Ruchu.
Panowie mieli okazję ze sobą współpracować. - Bardzo sympatycznie wspominam tamten czas. Orest Lenczyk miał wpływ na to, jak teraz podchodzę do swojego zawodu - przyznaje Waldemar Fornalik, który jesienią ograł swojego mentora. - Wdaliśmy się wtedy w taką rozmowę, że przerwał ją dopiero sędzia gwizdkiem rozpoczynającym mecz. Inaczej gadalibyśmy i gadali - uśmiecha się trener Ruchu. Nie może on dzisiaj skorzystać z czterech podstawowych zawodników: Grzegorza Barana, Andrzeja Niedzielana, Krzysztofa Nykiela i Macieja Sadloka. Kapitańską opaskę przejmie Michał Pulkowski.
Na Cichej przekonują, że problemem nie będzie zregenerowanie sił po wtorkowych 120 minutach z Legią. - Po zwycięstwie jest o to łatwiej - tłumaczy szkoleniowiec, który ma teraz czas, aby stawiać na mało znanych zawodników. Żaden z nich nie zawodzi. Przykładami są Arkadiusz Piech i Paweł Lisowski. - Nie gramy o życie. Gdybyśmy mieli 20 punktów, byłoby trudniej decydować się na takie manewry. A w tej sytuacji ci młodzi, ambitni piłkarze dają sygnały, które muszę docenić. Taki Lisowski nie spala się, gra bez obciążeń - chwali Fornalik.
Na kogo chorzowianie zwrócą w Krakowie baczną uwagę? - Radek Matusiak jest w wysokiej formie - przyznaje Łukasz Janoszka, lecz dodaje: - Nasi obrońcy są go w stanie zatrzymać.
Cracovia Kraków - Ruch Chorzów
sobota, 17:00
sędziuje Marcin Szulc (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Cracovia: Merda - Mierzejewski, Tupalski, Wasiluk, Sasin - Pawlusiński, Baran, Goliński, Szeliga, Suvorov - Matusiak.
Ruch: Pilarz - Grzyb, Stawarczyk, Grodzicki, Jakubowski - Zając, Straka, Pulkowski, Janoszka - Sobiech, Piech.
Polecane
Ekstraklasa