Ruch - Wisła 1-1. Świetny mecz przy Cichej, tylko punkt Ruchu!

28.09.2013
Zawodnicy chorzowskiego Ruchu tylko zremisowali z krakowską Wisłą 1-1. Tylko, bo szczególnie w drugiej połowie goście zostali zdominowani przez drużynę Jana Kociana.
Wydarzenie
W 58. minucie chorzowianie niesieni fantastycznym dopingiem odrobili straty. I to w jaki sposób! Absolutnie fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego Filip Starzyński nie dał żadnych szans na skuteczną interwencję Michałowi Miśkiewiczowi.

Bohater
Filip Starzyński. Nie tylko za bramkę przedniej urody. "Figo" znów przypominał gracza, który swoją grą w poprzednim sezonie zdobył sympatię chorzowskiej publiczności. Aktywny, waleczny, szukający gry...

Rozczarowanie
Paweł Brożek. Napastnik "Białej Gwiazdy" miał swoje sytuacje na początku spotkania... później był już tylko tłem zawodnika z ostatnich pojedynków i po godzinie gry zmienił go Patryk Małecki.

Co ciekawego

- W 4 minucie Paweł Brożek znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Buchalikiem. Napastnik gości minął bramkarza Ruchu i trafił... w słupek

- "Niebiescy" nie zrazili się tym, że to Wisła miała "setkę". Kilkanaście sekund później na bramkę Michała Miśkiewicza potężnie uderzał Filip Starzyński, a golkiper Wisły z trudem sparował piłkę

- Po kwadransie gry pierwszy poważny błąd popełniła defensywa "Białej Gwiazdy". Z rzutu wolnego dośrodkowywał Filip Starzyński, a Michał Miśkiewicz wychodząc do piłki zderzył się ze swoim obrońcą. Kamil Włodyka stanął przed pustą bramką, ale przestrzelił...

- ... nie minęło kilkadziesiąt sekund i po przeciwnej stronie boiska w sytuacji sam na sam znalazł się znów Paweł Brożek, lecz został zatrzymany przez Michała Buchalika

- W 28 minucie po dłuższym okresie gry w środku pola Wisła wykonywała rzut wolny. Łukasz Garguła perfekcyjnie zacentrował w pole karne, a tam najwięcej zimnej krwi zachował Arkadiusz Głowacki. Wydaje się jednak, że przy tej sytuacji kapitan gości był na spalonym

- Po przerwie Wiślacy byli bezradni. Dowodem tego był zupełnie nieudany strzał Gordana Bunozy... z ponad 50 metrów.

- Na niewiele ponad 10 minut przed końcowym gwizdkiem z rzutu wolnego dośrodkowywał nie kto inny jak Filip Starzyński, kolejny błąd tego dnia popełnił golkiper Wisły, lecz żaden z piłkarzy Ruchu nie zdołał przeciąć piłki, która odbita od jednego z Wiślaków przeszła ponad bramką

- Z wysokości trybuny głównej spotkanie obserwował selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik

- W drugiej połowie meczu fani Ruchu zaprezentowali efektowną oprawę
źródło: SportSlaski.pl
autor: Jacek Tarasiewicz

Przeczytaj również