Ruch w roli faworyta, Wisła zagadkowa

18.05.2014
Już jutro na Cichej spotkają się drużyny, które walczą o najniższy stopień podium. Ruch Chorzów - Wisła Kraków - pojedynek, w przypadku uzyskania licencji, o... europejskie puchary.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Jutro na Cichą przyjeżdża drużyna, która jeszcze w tym sezonie nie wygrała z Ruchem Chorzów. Wisła Kraków od dwóch spotkań gra "na piątkę". Potrafi wygrać 5-0 z Pogonią Szczecin, aby w takim samym rezultacie przegrać w Warszawie z Legią. Ruch z kolei w ostatniej kolejce wygrał z Zawiszą Bydgoszcz 3-1. W grupie mistrzowskiej chorzowski Ruch zanotował już wszystkie możliwe rezultaty (wygrana z Zawiszą, porażka w Derbach Śląska z Górnikiem Zabrze 0-2 oraz bezbramkowy remis z gdańską Lechią).

Jak będzie teraz w Chorzowie? Trener gospodarzy Jan Kocian przed meczem z Wisłą zauważa ważną rzecz, że po spotkaniu z krakowskim zespołem na Ruch czekają jeszcze trzy kolejki w grupie mistrzowskiej, w tym starcie z Lechem w Poznaniu oraz na wyjeździe z Legią. Trener "Niebieskich" nie narzeka na kontuzję kilku graczy (m.in. Jakuba Kowalskiego), ponieważ kilku zastępców będzie miało możliwość pokazania swoich umiejętności. Trener Smuda za to ma ogromny kłopot z linią defensywną. Lider zespołu Arkadiusz Głowacki w jutrzejszym spotkaniu nie zagra, co jest wielkim kłopotem dla Wisły, ponieważ para stoperów Czekaj-Nalepa po meczu z Legią jeszcze się nie "odkręciła". Jedynym zmartwieniem szkoleniowca Ruchu może być powstrzymanie napastnika Białej Gwiazdy, Pawła Brożka, który w meczu z Pogonią obudził się po śnie zimowym i zdobył bramki.

Ten mecz ma być kolejnym krokiem stawionym przez Ruch do lipcowych europejskich pucharów, oczywiście pod warunkiem otrzymania licencji. Czy Wisła zdobędzie pełną pulę, czy Ruch po zwycięstwie z Bydgoszczą "dobije" moralnie zespół z Krakowa? Czy być może ten mecz po prostu się... odbędzie? Na te oraz na inne pytania, odpowiedź poznamy jutro o godzinie 18:00.

34. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
19 maja 2014 r. (poniedziałek, g. 18:00)
Ruch Chorzów - Wisła Kraków


źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również