Ruch w Lidze Europejskiej: Po perturbacjach lecz z silną motywacją!
16.07.2014
To, co się stało już się nie odstanie. Chorzowski MORiS wziął na siebie praktycznie pełną odpowiedzialność za to co dzieje się z trawą płyty głównej stadionu „Niebieskich”. Jest szansa na to, że z polisy OC Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu pokryte będą koszta wynajmu obiektu Piasta. Jest także zapewniony bezpłatny transport na jutrzejszą potyczkę dla wszystkich chętnych kibiców Ruchu.
Niejako w cieniu tych około sportowych wydarzeń piłkarze zespołu z Cichej, ale także zawodnicy Residenzlers, przygotowują się do jutrzejszych zawodów. Dzisiaj obie ekipy będą trenowały w Gliwicach. Jutro o godz. 18:00 staną naprzeciwko siebie w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy 2014/15. Kto jest faworytem tego dwumeczu?
Goście, zdobywcy Pucharu Liechtensteinu i beniaminek najwyższej ligi szwajcarskiej, mają już europejskie przetarcie w tym sezonie za sobą. Wyeliminowali gibraltarski College Europa FC, wygrywając oba mecze w pierwszym etapie kwalifikacji i to może im dawać pewien psychiczny komfort.
Wysłannicy „Niebieskich” oglądali jednak w akcji utytułowanego rywala. Wiedzą na co stać ten klub i kto w największym stopniu jest w stanie zagrozić bramce strzeżonej zapewne przez kogoś z duetu Kamiński – Skaba.
Chorzowianie solidnie przepracowali okres przygotowawczy w Popradzie. I choć wyniki osiągane w sparingach nie zachwycały, to gracze Ruchu zapewniają, że są w dobrej dyspozycji. Nie po to w poprzednim sezonie do końca biliśmy się na maksa o „pudło”, by teraz odpaść z pucharów już po dwóch meczach – to deklaracja kapitana „Niebieskich” - Marcina Malinowskiego.
Nie wiemy jeszcze w jakim ostatecznie zestawieniu chorzowianie rozpoczną mecz na wynajętym stadionie gliwickiego Piasta. Czy trener Kocian da szanse pucharowego debiutu w niebieskiej koszulce któremuś z nowo pozyskanych graczy, jak Wojciech Skaba, Michał Rzuchowski, Michał Efir, Senad Karahmet czy Michał Szewczyk? A może Słowak postawi na zgraną jedenastkę zbliżoną do tej z końcówki poprzednich rozgrywek?
Czego by jednak nie zrobił w tej chwili sztab szkoleniowy chorzowian, nic już nie zmieni tego, że Ruch zagra przed własną publicznością ale jednak na wyjeździe. Na pewno będzie nieco trudniej lecz właśnie dlatego jeszcze mocniej trzymajmy kciuki za śląski klub. Polska ale także nasza regionalna piłka, tak bardzo przecież potrzebują nawet najmniejszych sukcesów na międzynarodowej arenie.
Niejako w cieniu tych około sportowych wydarzeń piłkarze zespołu z Cichej, ale także zawodnicy Residenzlers, przygotowują się do jutrzejszych zawodów. Dzisiaj obie ekipy będą trenowały w Gliwicach. Jutro o godz. 18:00 staną naprzeciwko siebie w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy 2014/15. Kto jest faworytem tego dwumeczu?
Goście, zdobywcy Pucharu Liechtensteinu i beniaminek najwyższej ligi szwajcarskiej, mają już europejskie przetarcie w tym sezonie za sobą. Wyeliminowali gibraltarski College Europa FC, wygrywając oba mecze w pierwszym etapie kwalifikacji i to może im dawać pewien psychiczny komfort.
Wysłannicy „Niebieskich” oglądali jednak w akcji utytułowanego rywala. Wiedzą na co stać ten klub i kto w największym stopniu jest w stanie zagrozić bramce strzeżonej zapewne przez kogoś z duetu Kamiński – Skaba.
Chorzowianie solidnie przepracowali okres przygotowawczy w Popradzie. I choć wyniki osiągane w sparingach nie zachwycały, to gracze Ruchu zapewniają, że są w dobrej dyspozycji. Nie po to w poprzednim sezonie do końca biliśmy się na maksa o „pudło”, by teraz odpaść z pucharów już po dwóch meczach – to deklaracja kapitana „Niebieskich” - Marcina Malinowskiego.
Nie wiemy jeszcze w jakim ostatecznie zestawieniu chorzowianie rozpoczną mecz na wynajętym stadionie gliwickiego Piasta. Czy trener Kocian da szanse pucharowego debiutu w niebieskiej koszulce któremuś z nowo pozyskanych graczy, jak Wojciech Skaba, Michał Rzuchowski, Michał Efir, Senad Karahmet czy Michał Szewczyk? A może Słowak postawi na zgraną jedenastkę zbliżoną do tej z końcówki poprzednich rozgrywek?
Czego by jednak nie zrobił w tej chwili sztab szkoleniowy chorzowian, nic już nie zmieni tego, że Ruch zagra przed własną publicznością ale jednak na wyjeździe. Na pewno będzie nieco trudniej lecz właśnie dlatego jeszcze mocniej trzymajmy kciuki za śląski klub. Polska ale także nasza regionalna piłka, tak bardzo przecież potrzebują nawet najmniejszych sukcesów na międzynarodowej arenie.
Polecane
Ekstraklasa