Ruch w LE? "Jeśli odpadnie, na długo przestanie być zespołem"

15.05.2010
- Gratuluję Ruchowi tego, że ośmieszył bogatych. Ale to są Karliki, które sobie tylko pykają w lidze. W europejskich pucharach nie wystarczy wybiec na boisko - mówi w "Sporcie" Jan Tomaszewski.
Legendarny bramkarz uważa, że najlepiej, gdyby ani Ruch Chorzów, ani Legia Warszawa w Lidze Europejskiej nie zagrały. Dziś oba zespoły stoczą korespondencyjną walkę o trzecie miejsce, które daje właśnie przepustkę "do Europy".

- Tam nie będzie przelewek jak na krajowym podwórku. Dla Ruchu jest jeszcze za wcześnie. Jeszcze trafi na "lewatywę" z Estonii i w przypadku odpadnięcia na długo przestanie być zespołem. Wisła po takim ciosie do dzisiaj się nie podniosła - mówi Tomaszewski.

Inna kwestia to sprawy organizacyjne. Czy Ruch jest przygotowany na grę w Lidze Europejskiej od strony pozasportowej? - Mam wątpliwości - odpowiada uczestnik mistrzostw świata w 1974 roku, gdzie zajął z reprezentacją Polski trzecie miejsce.

- Gratuluję Ruchowi tego, że ośmieszył bogatych, ale to są Karliki, podobnie jak Legia, które sobie tylko pykają w lidze. Tymczasem w europejskich pucharach nie wystarczy tylko wybiec na boisko, bo to potrafi każdy. Tam trzeba grać - twierdzi na łamach "Sportu".
autor: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również