Ruch testuje swoich zawodników... a trener jest na zgrupowaniu kadry

09.10.2012
Przerwa w rozgrywkach Ekstraklasy została wykorzystana przez sztab trenerski Ruchu na przeprowadzenie testów wydolnościowych i szybkościowych. Sęk w tym, że trener przygotowania fizycznego przebywa poza Chorzowem...

Taka sytuacja nie jest jednak problemem, zapewnia z uśmiechem Jacek Zieliński, gdyż do podobnej sytuacji doszło już na początku września. -  Leszek (Dyja - dop. red.) był przy kadrze, to wielki splendor i nobilitacja dla klubu. Byliśmy jednak w stałym kontakcie telefonicznym, więc nie ma powodów do niepokoju. Wszystko w tej kwestii jest pod kontrolą - wytłumaczył trener pierwszego zespołu.

Z kolei sam zainteresowany, który przygotował zestaw specjalistycznych ćwiczeń tłumaczy, na czym polegają testy, którym została poddana pierwsza drużyna. - Takie badania nie są uciążliwe dla organizmów zawodników. Pracujemy na tętnach w granicach progów tlenowych, obciążenia są niewielkie, więc traktujemy je wręcz jako rozruch pomeczowy. Przyśpieszają one też regenerację po zawodach, a przy okazji dają nam obraz wytrenowania zawodników - wyjaśnił Leszek Dyja.

- Cykl treningowy jest podzielony na okresy. Nasz trener chce wiedzieć, w jakiej dyspozycji są zawodnicy w danym momencie w skali roku. Dlatego badania robimy co najmniej raz w miesiącu. Dzięki temu wiemy, jak ewentualnie skorygować ich przygotowanie - tłumaczy trener przygotowania fizycznego.

źródło: www.ruchchorzow.com.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również