Ruch sprzeda kogoś tylko wtedy, jeśli...
03.01.2009
Działacze Lecha Poznań i Wisły Kraków w mediach nie kryją irytacji z powodu kwot, jakie życzą sobie za piłkarzy takie kluby jak Piast Gliwice i Ruch Chorzów. "Niebiescy" poczuli, że w tym sezonie mogą sprawić nie lada sensację na koniec rozgrywek. Dlatego nie "palą się" do sprzedaży swoich graczy.
Nie będzie to również konieczne, o ile poskutkuje odwołanie się klubu od roszczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ta państwowa instytucja nie odzyskała trzech milionów złotych od byłych działaczy, dlatego teraz żąda ich od spółki. - Liczymy się z tym, że będziemy musieli tę kwotę wypłacić, aby następnie na drodze sądowej domagać się jej zwrotu. Jeśli tak się stanie, to być może któryś z graczy odejdzie zimą - mówi Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy klubu.
Nie będzie to również konieczne, o ile poskutkuje odwołanie się klubu od roszczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ta państwowa instytucja nie odzyskała trzech milionów złotych od byłych działaczy, dlatego teraz żąda ich od spółki. - Liczymy się z tym, że będziemy musieli tę kwotę wypłacić, aby następnie na drodze sądowej domagać się jej zwrotu. Jeśli tak się stanie, to być może któryś z graczy odejdzie zimą - mówi Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy klubu.
Polecane
Ekstraklasa