Ruch - Śląsk 1-1. Pechowa sytuacja zdecydowała o remisie
22.09.2013
Wydarzenie
59. minuta. Marco Paixao uderzył na bramkę Michała Buchalika zza pola karnego. Pewnie bramkarz interweniowałby poprawnie, gdyby nie fakt, że futbolówka odbiła się jeszcze od pleców Tomasza Hołoty, a następnie wpadła do siatki. Była to dla gospodarzy bardzo niefortunna sytuacja.
Bohater
Jan Kocian. Nowy szkoleniowiec Ruchu Chorzów wprowadził w grę "Niebieskich" wiele świeżości a - co najważniejsze - pewności siebie. To prawdopodobnie jemu najbardziej chorzowianie mogą zawdzięczać jednopunktową zdobyć w starciu ze Śląskiem.
Co ciekawego
- Już w 3 minucie świetny strzał zza pola karnego oddał Przemysław Kaźmierczak i tylko poprzeczka uratowała debiutującego w niebieskiej koszulce Michała Buchalika
- Chwilę później odpowiedzieli chorzowianie. Filip Starzyński znalazł w polu karnym Łukasza Janoszkę, a ten w czystej sytuacji nie trafił w światło bramki.
- Ruch sprawiał lepsze wrażenie w początkowych fragmentach pierwszej połowy. Swoje szanse mieli także Maciej Jankowski i Michał Helik.
- Chwilami odgryzali się wrocławianie, a najaktywniejszy w ekipie gości był Przemysław Kaźmierczak.
- Po 30 minutach gry Michał Buchalik zaprezentował swoje umiejętności kibicom przy Cichej. Były golkiper Lechii Gdańsk dwukrotnie dobrze interweniował po strzałach Marco Paixao i Sebino Plaku.
- W przerwie działy się niecodzienne rzeczy - jeden z kibiców "Niebieskich"... oświadczył się swojej partnerce.
- Na trybunach zgromadziło się ponad pięć tysięcy widzów.
- "Niebiescy" doprowadzili do remisu w 62. minucie. Grzegorz Kuświk głową skierował piłkę do siatki. To było niejako potwierdzenie dobrej dyspozycji napastnika Ruchu.
59. minuta. Marco Paixao uderzył na bramkę Michała Buchalika zza pola karnego. Pewnie bramkarz interweniowałby poprawnie, gdyby nie fakt, że futbolówka odbiła się jeszcze od pleców Tomasza Hołoty, a następnie wpadła do siatki. Była to dla gospodarzy bardzo niefortunna sytuacja.
Bohater
Jan Kocian. Nowy szkoleniowiec Ruchu Chorzów wprowadził w grę "Niebieskich" wiele świeżości a - co najważniejsze - pewności siebie. To prawdopodobnie jemu najbardziej chorzowianie mogą zawdzięczać jednopunktową zdobyć w starciu ze Śląskiem.
Co ciekawego
- Już w 3 minucie świetny strzał zza pola karnego oddał Przemysław Kaźmierczak i tylko poprzeczka uratowała debiutującego w niebieskiej koszulce Michała Buchalika
- Chwilę później odpowiedzieli chorzowianie. Filip Starzyński znalazł w polu karnym Łukasza Janoszkę, a ten w czystej sytuacji nie trafił w światło bramki.
- Ruch sprawiał lepsze wrażenie w początkowych fragmentach pierwszej połowy. Swoje szanse mieli także Maciej Jankowski i Michał Helik.
- Chwilami odgryzali się wrocławianie, a najaktywniejszy w ekipie gości był Przemysław Kaźmierczak.
- Po 30 minutach gry Michał Buchalik zaprezentował swoje umiejętności kibicom przy Cichej. Były golkiper Lechii Gdańsk dwukrotnie dobrze interweniował po strzałach Marco Paixao i Sebino Plaku.
- W przerwie działy się niecodzienne rzeczy - jeden z kibiców "Niebieskich"... oświadczył się swojej partnerce.
- Na trybunach zgromadziło się ponad pięć tysięcy widzów.
- "Niebiescy" doprowadzili do remisu w 62. minucie. Grzegorz Kuświk głową skierował piłkę do siatki. To było niejako potwierdzenie dobrej dyspozycji napastnika Ruchu.
Polecane
Ekstraklasa