Ruch się żali, że winny jest stadion. Co na to miasto?
26.11.2011
- Jest jeden element, którym zdecydowanie ustępujemy konkurencji - przestarzały stadion! - uważa Marzena Mrozik.
- Kiedyś nowoczesne obiekty były wyjątkami, teraz jest to już standard. Nasi kibice jeżdżą na mecze wyjazdowe i widzą, w jakich warunkach kibice innych drużyn oglądają mecze. I mają prawo nabawić się kompleksów. Gdyby Ruch dysponował nowym obiektem, jestem pewna, że frekwencja zdecydowanie podskoczyłaby w górę. Powołam się na przykład Piasta Gliwice - po oddaniu nowego obiektu frekwencja podniosła się o sto procent - dodaje dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Ruchu Chorzów.
- Owszem stadion Ruchu jest staruszkiem, ale... Czy nie odwiedzamy dziadków mieszkających w stary domu tylko dlatego, że ich sąsiedzi wybudowali sobie piękne, nowoczesne wille? - pyta retorycznie Rafał Zaremba, naczelnik Wydziału Sportu i Kultury Miasta Chorzów.
- Czy ktokolwiek zwrócił uwagę na to, że nie wszystkie tzw. boksy pod dachem są zapełnione? A przecież tam warunki do oglądania meczu są o wiele lepsze niż mają przeciętni kibice. Kto zadał sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Nie ma chętnych na VIP-ów? - dodaje Zaremba.
- Kiedyś nowoczesne obiekty były wyjątkami, teraz jest to już standard. Nasi kibice jeżdżą na mecze wyjazdowe i widzą, w jakich warunkach kibice innych drużyn oglądają mecze. I mają prawo nabawić się kompleksów. Gdyby Ruch dysponował nowym obiektem, jestem pewna, że frekwencja zdecydowanie podskoczyłaby w górę. Powołam się na przykład Piasta Gliwice - po oddaniu nowego obiektu frekwencja podniosła się o sto procent - dodaje dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Ruchu Chorzów.
- Owszem stadion Ruchu jest staruszkiem, ale... Czy nie odwiedzamy dziadków mieszkających w stary domu tylko dlatego, że ich sąsiedzi wybudowali sobie piękne, nowoczesne wille? - pyta retorycznie Rafał Zaremba, naczelnik Wydziału Sportu i Kultury Miasta Chorzów.
- Czy ktokolwiek zwrócił uwagę na to, że nie wszystkie tzw. boksy pod dachem są zapełnione? A przecież tam warunki do oglądania meczu są o wiele lepsze niż mają przeciętni kibice. Kto zadał sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Nie ma chętnych na VIP-ów? - dodaje Zaremba.
Polecane
Ekstraklasa