Ruch się osłabił i znalazł w niebezpiecznym położeniu
01.04.2009
Po rundzie jesiennej Ruch przewodził zdecydowanie drużynom zainteresowanym walką o utrzymanie. Po wiosennym falstarcie, przyszły dobre mecze z Polonią Bytom (liga) i Zagłębiem Lubin (Puchar Polski). Znów jednak dał o sobie znać problem, o którym mówił były trener, Duszan Radolsky. "Niebiescy" nie nauczyli się, jak wygrać lub po prostu zapunktować w trzech-czterech spotkaniach z rzędu.
- Istotnie. Duszana od dawna nie ma, a nic się nie zmieniło. Nasze wyniki to nadal sinusoida. Potrafimy rozegrać dwa fajne mecze, a potem... - wzdycha Marcin Nowacki, mając na myśli potyczkę z Odrą. Kilka dni po tej "kopaninie", Ruch wygrywa ze Śląskiem we Wrocławiu, żeby w rewanżu w Chorzowie znów przegrać. - Musimy się teraz skoncentrować na lidze, bo robi się niebezpiecznie wąsko w tabeli - mówi Baran. - Nie możemy obecnego zespołu porównać do tego z jesieni. Zostaliśmy osłabieni, bo odeszli Piotrek Ćwielong, Maciek Scherfchen i Marcin Sobczak. Jest nas tylu ile jest - wskazuje jeden z problemów "Owca".
O sobie dały znać finanse. Ruch zamiast opłacać doświadczonych ligowców, musi stawiać na młodzież. I tak 25-osobowa kadra skupia ośmiu zawodników liczących 21 lat lub mniej. - Trener szafuje siłami, każdy ma szansę do pokazania się, a tym samym odciąża tych, którzy grają najczęściej. A że nadal wypadamy w kratkę? Krzyczymy w szatni i na boisku, mobilizujemy się wzajemnie... Jest jednak mentalna bariera, gdzieś tam w głowach. Musimy ją w końcu przeskoczyć - dodaje Nowacki.
- Istotnie. Duszana od dawna nie ma, a nic się nie zmieniło. Nasze wyniki to nadal sinusoida. Potrafimy rozegrać dwa fajne mecze, a potem... - wzdycha Marcin Nowacki, mając na myśli potyczkę z Odrą. Kilka dni po tej "kopaninie", Ruch wygrywa ze Śląskiem we Wrocławiu, żeby w rewanżu w Chorzowie znów przegrać. - Musimy się teraz skoncentrować na lidze, bo robi się niebezpiecznie wąsko w tabeli - mówi Baran. - Nie możemy obecnego zespołu porównać do tego z jesieni. Zostaliśmy osłabieni, bo odeszli Piotrek Ćwielong, Maciek Scherfchen i Marcin Sobczak. Jest nas tylu ile jest - wskazuje jeden z problemów "Owca".
O sobie dały znać finanse. Ruch zamiast opłacać doświadczonych ligowców, musi stawiać na młodzież. I tak 25-osobowa kadra skupia ośmiu zawodników liczących 21 lat lub mniej. - Trener szafuje siłami, każdy ma szansę do pokazania się, a tym samym odciąża tych, którzy grają najczęściej. A że nadal wypadamy w kratkę? Krzyczymy w szatni i na boisku, mobilizujemy się wzajemnie... Jest jednak mentalna bariera, gdzieś tam w głowach. Musimy ją w końcu przeskoczyć - dodaje Nowacki.
Polecane
Ekstraklasa