Ruch - Rozwój 2-0. Zieńczuk już zasłużył na pochwały od Fornalika

22.01.2011
- Marek Zieńczuk pokazał wszystko to, z czego doskonale był znany. Kreatywność i dobre stałe fragmenty gry - chwalił nowego zawodnika Ruchu Chorzów trener Waldemar Fornalik.
Co ciekawe, piłkarz pozyskany zimą z Lechii Gdańsk, zagrał tylko pół godziny w sparingu Ruchu z III-ligowym Rozwojem Katowice, który odbył się w Bielsku-Białej. Mimo to, bardzo przyczynił się do zwycięstwa "Niebieskich". Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy Zieńczuk idealnie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Piotra Stawarczyka, który z bliska pokonał testowanego przez katowiczan Adama Bensza. Dziesięć minut później Sebastian Olszar został sfaulowany w polu karnym, a skrzydłowy chorzowian wykorzystał "jedenastkę", choć bramkarz był bliski obronienia jego strzału. - W drugiej połowie nasza gra wyglądała zdecydowanie ciekawiej, ale nie to było dziś najważniejsze. Traktowaliśmy ten mecz jako jednostkę treningową z rywalem, który potraktował spotkanie bardzo ambitnie. Były zagrania dobre, ale były też takie, które nie powinny się zdarzać ekstraklasowej drużynie - oceniał Fornalik.

Gorzkie słowa należały się "Niebieskim" głównie za pierwszą połowę, w której właściwie ciężko było stwierdzić, że zespoły dzielą trzy klasy rozgrywkowe. W Ruchu najlepiej spisywał się wówczas Andrej Komac. Słoweniec mógł i powinien był zdobyć gola w początkowej fazie spotkania, ale jego strzał świetnie sparował na rzut rożny Robert Widawski. W odpowiedzi Przemysław Gałecki bardzo mocno uderzył z rzutu wolnego, lecz piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką bramki Mateusza Struskiego. Bliski umieszczenia piłki w siatce był również Michał Ilków-Gołąb, testowany przez Ruch napastnik, jednak będąc w sytuacji sam na sam z Widawskim strzelił na siłę, prosto w bramkarza.

W zespole z Chorzowa, oprócz Ilkowa-Gołąba, testowani byli Michał Żółtowski, lewy obrońca z Miedzy Legnica, oraz Michał Steinke z Zagłębia Lubin, grający na pozycji stopera. O ich przyszłości w najbliższym czasie zdecyduje trener Fornalik. Mirosław Smyła, szkoleniowiec Rozwoju, przyglądał się natomiast wspomnianemu Benszowi, a także Kamilowi Zalewskiemu z  "młodej" Polonii Bytom i Adamowi Krakowskiemu z Górnika Zabrze. - Znam Michała Ilkowa-Gołąba i Michała Żółtowskiego, więc dobrze się u nas zaaklimatyzowali. Myślę, że stanowiliby wzmocnienie drużyny, ale nie mnie o tym decydować - mówił Arkadiusz Piech, napastnik "Niebieskich".

Po meczu chorzowianie wrócili do ośrodka Rekordu Bielsko-Biała, gdzie do przyszłego tygodnia będą przebywać na obozie. W środę zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Warunki mamy świetne. Nic, tylko trenować - cieszył się Fornalik. Natomiast Rozwój w poniedziałek uda się na zgrupowanie do Zakopanego
autor: Michał Trela

Przeczytaj również