Ruch rozpocznie sezon z "sercem" na nowych trykotach
30.07.2009
Na Cichej obiecywano piłkarzom, że do nowego sezonu wszystkie zaległości zostaną spłacone. Jak jest? - Wszystko idzie w dobrym kierunku - odpowiada dyrektor Mirosław Mosór. Na razie nie znajdzie się na trykotach "Niebieskich” logo strategicznego sponsora, na którego wyczekują tak zawodnicy, jak i kibice. - Do meczu z Wisłą przystąpimy z sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - informuje Mosór i zastrzega, że sytuacja może się zmienić. Niedawno na naszych stronach Mariusz Klimek, główny udziałowiec spółki, mówił, że prowadzone są rozmowy z kilkoma firmami.
Póki co, za sukces należy uznać, że chorzowianie do nowego sezonu przystąpią właściwie bez poważnych ubytków. Menedżer co prawda szuka nadal klubu Maciejowi Scherfchenowi, a Maciejem Sadlokiem interesuje się Legia Warszawa, jednak konkretnych ofert na Cichą nikt nie przysłał. Marcin Sobczak też dzisiaj stawi się w Chorzowie. Będzie rozmawiał o swojej przyszłości. - Na tę chwilę odszedł jedynie Remik Jezierski, ale był on ważnym ogniwem naszego zespołu. Jeśli przypatrzyć się bramkom, jakie strzelaliśmy, to przy większości brał udział - wskazuje Wojciech Grzyb.
Kapitan Ruchu przed rokiem celował w pierwszą siódemkę. - Dziś nie pokuszę się o takie prognozy, choć przecież ostatnio zabrakło nam jednej bramki, aby nasze oczekiwania nabrały realnych kształtów. Byłby to spory sukces. Jak na razie nadal jesteśmy drużyną środka, którą stać będzie na niejeden sukces - uważa "Grzybek”.
Czy można pokusić się o stwierdzenie, że skład Ruchu jest mocniejszy, aniżeli ten z wiosny? Doszli wszak Scherfchen, Piotr Stawarczyk i Andrzej Niedzielan. - Na papierze Real Madryt jest najlepszą drużyną na świecie. Przekonamy się jednak dopiero, czy odpowiednio zafunkcjonuje. Dlatego my patrzmy na Adama Małysza, który myśli tylko o każdym kolejnym skoku - podkreśla trener Waldemar Fornalik.
Póki co, za sukces należy uznać, że chorzowianie do nowego sezonu przystąpią właściwie bez poważnych ubytków. Menedżer co prawda szuka nadal klubu Maciejowi Scherfchenowi, a Maciejem Sadlokiem interesuje się Legia Warszawa, jednak konkretnych ofert na Cichą nikt nie przysłał. Marcin Sobczak też dzisiaj stawi się w Chorzowie. Będzie rozmawiał o swojej przyszłości. - Na tę chwilę odszedł jedynie Remik Jezierski, ale był on ważnym ogniwem naszego zespołu. Jeśli przypatrzyć się bramkom, jakie strzelaliśmy, to przy większości brał udział - wskazuje Wojciech Grzyb.
Kapitan Ruchu przed rokiem celował w pierwszą siódemkę. - Dziś nie pokuszę się o takie prognozy, choć przecież ostatnio zabrakło nam jednej bramki, aby nasze oczekiwania nabrały realnych kształtów. Byłby to spory sukces. Jak na razie nadal jesteśmy drużyną środka, którą stać będzie na niejeden sukces - uważa "Grzybek”.
Czy można pokusić się o stwierdzenie, że skład Ruchu jest mocniejszy, aniżeli ten z wiosny? Doszli wszak Scherfchen, Piotr Stawarczyk i Andrzej Niedzielan. - Na papierze Real Madryt jest najlepszą drużyną na świecie. Przekonamy się jednak dopiero, czy odpowiednio zafunkcjonuje. Dlatego my patrzmy na Adama Małysza, który myśli tylko o każdym kolejnym skoku - podkreśla trener Waldemar Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa