"Ruch przy stanie 1-1 nie był już zainteresowany atakowaniem"

24.05.2013
- Wynik można nazwać sprawiedliwym, bo gdyby Jankowski w drugiej połowie dobrze zabrał się z piłką, to mogliśmy to nawet przegrać - powiedział po meczu z Ruchem Chorzów Kamil Kosowski, piłkarz Wisły Kraków.
- Ruch od momentu strzelenia bramki na 1-1 nie był już zainteresowany atakowaniem naszej bramki. Zamknęli się na własnej połowie i byli zadowoleni z remisu, więc myślę, że ten punkt cieszy zdecydowanie bardziej ich niż nas - stwierdził po meczu Kosowski.

W drugiej połowie świetną okazję do wyprowadzenia Ruchu na prowadzenie miał Maciej Jankowski. Napastnik chorzowian zbyt wolno atakował bramkę krakowian, przez co piłkę zabrał mu Osman Chavez. - Z drugiej strony, wynik można nazwać sprawiedliwym, bo gdyby Jankowski w drugiej połowie dobrze zabrał się z piłką, to mogliśmy to nawet przegrać - przyznał piłkarz Wisły.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również