Ruch - Polonia 4-0. Bezradna Polonia rozstrzelana
02.07.2011
Polonia w tym meczu miała niewiele do powiedzenia w przeciągu całych 90 minut. Zaledwie raz zawodnicy z Bytomia mogli przyśpieszyć rywalom bicie serca, kiedy to Robert Wojscyk trafił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez chorzowski Ruch. Poza tym to "Niebiescy" dyktowali warunki. Zaczęło się już w 12. minucie spotkania, kiedy to po serii błędów Polonistów w pole karne przedarł się Jakub Smektała. Były gracz gliwickiego Piasta został sfaulowany, lecz sędzia "puścił" grę. Szybko przy futbolówce pojawił się Paweł Abbott i umieścił ją w siatce.
Następnie po rzucie rożnym najwyżej do piłki doskoczył Piotr Stawarczyk. Rosły defensor bez zawahania oddał strzał głową, a broniący Balaż nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia. W pierwszej części gry jeszcze jedna okazję bramkową miał Abbott, jednak napastnik nieco przesadził z siłą uderzenia, chcąc przelobować bramkarza rywali.
Słabo na tle kolegów wypadł Sebastian Olszar. Napastnik miał kilka dobrych sytuacji, ale nie wykorzystał żadnej z nich. Raz były gracz Piasta strzelił na tyle pechowo, że piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Druga połowa toczyła się w znacznie wolniejszym tempie, bez tak wielu sytuacji bramkowych. Chociaż i w drugich 45 minutach to zespół z ekstraklasy udowodnił, że posiada zdecydowanie lepszych zawodników.
Po sobotnim sparingu dobre wrażenie zrobił testowany przez "Niebieskich" Bartosz Gliński. Zawodnik wykazał się niezwykłą trzeźwością umysłu, opanowaniem i dobrą kontrolą nad piłką. Niewiele strat i odważna gra cechowała dziś młodego pomocnika Skry Częstochowa.
Dlaczego tak słabo na tle Ruchu wypadła Polonia? Odpowiedź na to zna Łukasz Matusiak, zawodnik bytomskiego klubu. - Nie było dzisiaj łatwo grać, gdyż z wieloma zawodnikami sie nie znam, więc o żadnym zgraniu póki co nie ma mowy. Dodatkowym utrudnieniem była bariera językowa - powiedział po meczu.
Następnie po rzucie rożnym najwyżej do piłki doskoczył Piotr Stawarczyk. Rosły defensor bez zawahania oddał strzał głową, a broniący Balaż nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia. W pierwszej części gry jeszcze jedna okazję bramkową miał Abbott, jednak napastnik nieco przesadził z siłą uderzenia, chcąc przelobować bramkarza rywali.
Słabo na tle kolegów wypadł Sebastian Olszar. Napastnik miał kilka dobrych sytuacji, ale nie wykorzystał żadnej z nich. Raz były gracz Piasta strzelił na tyle pechowo, że piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Druga połowa toczyła się w znacznie wolniejszym tempie, bez tak wielu sytuacji bramkowych. Chociaż i w drugich 45 minutach to zespół z ekstraklasy udowodnił, że posiada zdecydowanie lepszych zawodników.
Po sobotnim sparingu dobre wrażenie zrobił testowany przez "Niebieskich" Bartosz Gliński. Zawodnik wykazał się niezwykłą trzeźwością umysłu, opanowaniem i dobrą kontrolą nad piłką. Niewiele strat i odważna gra cechowała dziś młodego pomocnika Skry Częstochowa.
Dlaczego tak słabo na tle Ruchu wypadła Polonia? Odpowiedź na to zna Łukasz Matusiak, zawodnik bytomskiego klubu. - Nie było dzisiaj łatwo grać, gdyż z wieloma zawodnikami sie nie znam, więc o żadnym zgraniu póki co nie ma mowy. Dodatkowym utrudnieniem była bariera językowa - powiedział po meczu.
Polecane
Ekstraklasa