Ruch - Polonia 2-1. Świerblewski nowym bohaterem Chorzowa

28.04.2010
Ruch tradycyjnie pokonał Polonię i ma na swoim koncie już 50 punktów. Bohaterem został Damian Świerblewski, który wszedł z ławki rezerwowych i pogłębił kryzys zespołu z Bytomia.
A zanosiło się, że Polonia wreszcie się przełamie w meczach z "Niebieskimi”. Nadawała ton grze w pierwszej połowie i zasłużenie prowadziła. Gola w debiucie strzelił Błażej Telichowski. Obrońca pozyskany zimą najwyżej wzbił się w powietrze do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego przez Miroslava Barczika i uradował tysięczną grupę kibiców z Bytomia. - Bardzo zależało nam na korzystnym wyniku. I pierwsza połowa była w naszym wykonaniu naprawdę niezła. Mieliśmy to samo zagrać po przerwie - mówił Telichowski.

Kwadrans wytchnienia odmienił jednak zupełnie oba zespoły. Waldemar Fornalik musiał reagować, bo jego drużyna grała źle, zupełnie bez pomysłu. - To była kopanina. Po to jednak jest przerwa, aby sobie pewne sprawy wyjaśnić - zauważył Krzysztof Nykiel. Kto myślał, że było głośno w szatni z napisem "gospodarze”, ten się mylił. - Nasz trener słynie z tego, że jest bardzo spokojny w takich chwilach. Udzielił nam po prostu kilku wskazówek - wyjaśnił Wojciech Grzyb.

O ile decyzja o wystawieniu od pierwszej minuty Patryka Stefańskiego była pomyłką, o tyle Waldemar Fornalik nie pomylił się ze zmianami. - Każdy mecz kreuje nowego bohatera. Dziś został nim Damian Świerblewski. Pochwalić należy również Krzysia Nykiela za podania - wskazał "Grzybek”, bo wymieniony przez niego duet dwukrotnie przedarł się przez defensywę Polonii. - Podania Krzysia były tak fajne, że wystarczyło dostawić najpierw głowę, a potem nogę - uśmiechnął się Świerblewski, który okazał się "dżokerem” w talii trenera Ruchu.

Bytomianie po strzeleniu gola tylko dwa-trzy razy zapuścili się odważnie pod bramkę przeciwnika. Z każdą minutą tracili jednak na odwadze, a w dodatku nie radzili sobie z atakami "Niebieskich”. - Zagraliśmy katastrofalnie w tej odsłonie - nie krył Telichowski, który miał właściwie jedyną szansę w drugiej połowie, aby zagrozić bramce Krzysztofa Pilarza. Piłka po kornerze idealnie spadła mu na głowę. - Szkoda, że jej czysto nie trafiłem - westchnął. Fatalna seria Polonii trwa w najlepsze. W ostatnich 16 spotkaniach ta drużyna wygrała ledwie raz!

Zobacz bramki z tego spotkania >

- Nam pozostaje się po prostu cieszyć. Mamy już 50 punktów. Kto by pomyślał przed startem sezonu? - rzucił szczęśliwy Wojciech Grzyb.

Konferencja prasowa

Jurij Szatałow (trener Polonii): Ciężko coś powiedzieć. Mecz ułożył po naszej myśli. kontrolowaliśmy pierwszą połowę, a Ruch nie stworzył wtedy stuprocentowych okazji. Podkreślaliśmy w przerwie, aby podtrzymać to tempo. Tymczasem przegrywaliśmy pojedynki jeden na jeden. Zawaliliśmy strasznie tę drugą połowę.

Waldemar Fornalik
(trener Ruchu): Ruch ma 50 punktów. To fajna liczba, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. A co do meczu, to trudno nam było początkowo złapać rytm. Polonia grała bardzo agresywnie, a nam było ciężko odpalić. Zmiana na Damiana Świerblewskiego wniosła sporo ożywienia. Cała drużyna się przebudziła.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również