Ruch - Polonia 2-1. "Niebiescy" górą w horrorze przy Cichej!
22.04.2013
Wydarzenie
W 72. minucie Ruch dopiął swego, lecz w kuriozalnych okolicznościach. Maciej Jankowski po prostopadłym podaniu Marka Zieńczuka minął Sebastiana Przyrowskiego, ale piłka zatańczyła mu pod nogami. "Jankes" słaniając się zdołał przy asyście obrońców Polonii wepchnąć ją do siatki.
Bohater
Maciej Jankowski. Po raz kolejny "Jankes" jest bohaterem. Dwa jego trafienia przesądziły o tym, iż "Niebiescy" zdobywają bezcenne trzy punkty w walce o utrzymanie.
Rozczarowanie
Marcin Kikut. Obrońca Ruchu Chorzów znów zagrał beznadziejnie i wyglądał na zagubionego. Przede wszystkim "Kiki" popełnił błąd w kryciu przy wyrównującej bramce dla gości, kiedy pozostawił samego Pawła Wszołka na 11. metrze.
Co ciekawego:
- Już w 2. minucie Filip Starzyński próbował zaskoczyć Sebastiana Przyrowskiego strzałem z rzutu wolnego. Golkiper Polonii z trudem sparował piłkę na rzut rożny.
- Ruch zdecydowanie dominował w pierwszych fragmentach spotkania. W 10. minucie kilka piłek w środku pola wymienili Panka i Zieńczuk. Były pomocnik Wisły Kraków wypuścił na czystą pozycję Żejlko Djokicia, lecz ten fatalnie przestrzelił.
- Na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy, w końcu zaatakowała Polonia. Akcję kończył Tomasz Hołota, którego uderzenie wylądowało... na bandach reklamowych za bramką.
- Ruch mógł zacząć drugą odsłonę znakomicie. Mógł, bo dwukrotnie w kapitalnych sytuacjach źle zachował się Maciej Jankowski. Napastnik chorzowian najpierw wychodząc oko w oko z Przyrowskim za daleko przyjął sobie piłkę, a chwilę później bramkarz "Czarnych Koszul" znakomicie wybronił jego strzał.
- Poloniści groźnie skontrowali. Szarżę Jacka Kiełba faulem przerwał Marek Szyndrowski. Sam poszkodowany chciał wymierzyć sprawiedliwość, jednak Krzysztof Kamiński broniąc trudne uderzenie po raz kolejny udowodnił, że jest znakomitym fachowcem.
- Dwie minuty po bramce dla Ruchu, wyrównał Paweł Wszołek. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Miłosz Przybecki.
- Chwilę przed doliczonym czasem gry Maciej Jankowski przypieczętował dobre zawody swoje i całej drużyny Ruchu strzelając bramkę dającą chorzowianom zwycięstwo.
- Kilka gorzkich słów od fanów "Niebieskich" usłyszał Tomasz Musiał. Arbiter z Krakowa nie tak dawno prowadził mecz pucharowy Ruchu z Legią Warszawa. "Wojskowi" zdobyli zwycięskiego gola po kontrowersyjnym rzucie karnym.- Przed meczem zostało odśpiewane uroczyste "Sto lat" z okazji 93. urodzin chorzowskiego klubu.
W 72. minucie Ruch dopiął swego, lecz w kuriozalnych okolicznościach. Maciej Jankowski po prostopadłym podaniu Marka Zieńczuka minął Sebastiana Przyrowskiego, ale piłka zatańczyła mu pod nogami. "Jankes" słaniając się zdołał przy asyście obrońców Polonii wepchnąć ją do siatki.
Bohater
Maciej Jankowski. Po raz kolejny "Jankes" jest bohaterem. Dwa jego trafienia przesądziły o tym, iż "Niebiescy" zdobywają bezcenne trzy punkty w walce o utrzymanie.
Rozczarowanie
Marcin Kikut. Obrońca Ruchu Chorzów znów zagrał beznadziejnie i wyglądał na zagubionego. Przede wszystkim "Kiki" popełnił błąd w kryciu przy wyrównującej bramce dla gości, kiedy pozostawił samego Pawła Wszołka na 11. metrze.
Co ciekawego:
- Już w 2. minucie Filip Starzyński próbował zaskoczyć Sebastiana Przyrowskiego strzałem z rzutu wolnego. Golkiper Polonii z trudem sparował piłkę na rzut rożny.
- Ruch zdecydowanie dominował w pierwszych fragmentach spotkania. W 10. minucie kilka piłek w środku pola wymienili Panka i Zieńczuk. Były pomocnik Wisły Kraków wypuścił na czystą pozycję Żejlko Djokicia, lecz ten fatalnie przestrzelił.
- Na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy, w końcu zaatakowała Polonia. Akcję kończył Tomasz Hołota, którego uderzenie wylądowało... na bandach reklamowych za bramką.
- Ruch mógł zacząć drugą odsłonę znakomicie. Mógł, bo dwukrotnie w kapitalnych sytuacjach źle zachował się Maciej Jankowski. Napastnik chorzowian najpierw wychodząc oko w oko z Przyrowskim za daleko przyjął sobie piłkę, a chwilę później bramkarz "Czarnych Koszul" znakomicie wybronił jego strzał.
- Poloniści groźnie skontrowali. Szarżę Jacka Kiełba faulem przerwał Marek Szyndrowski. Sam poszkodowany chciał wymierzyć sprawiedliwość, jednak Krzysztof Kamiński broniąc trudne uderzenie po raz kolejny udowodnił, że jest znakomitym fachowcem.
- Dwie minuty po bramce dla Ruchu, wyrównał Paweł Wszołek. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Miłosz Przybecki.
- Chwilę przed doliczonym czasem gry Maciej Jankowski przypieczętował dobre zawody swoje i całej drużyny Ruchu strzelając bramkę dającą chorzowianom zwycięstwo.
- Kilka gorzkich słów od fanów "Niebieskich" usłyszał Tomasz Musiał. Arbiter z Krakowa nie tak dawno prowadził mecz pucharowy Ruchu z Legią Warszawa. "Wojskowi" zdobyli zwycięskiego gola po kontrowersyjnym rzucie karnym.- Przed meczem zostało odśpiewane uroczyste "Sto lat" z okazji 93. urodzin chorzowskiego klubu.
Polecane
Ekstraklasa