Ruch - Polonia 1-2. Nieskuteczni "Niebiescy"
21.01.2012
Spotkanie bardzo dobrze ułożyło się dla chorzowian. Już w 12. minucie po akcji lewą stroną boiska, piłkę do siatki skierował Paweł Abbot. Kiedy wydawało się, że Ruchowi nic ze strony Polonii nie grozi, nagle błąd popełnili defensorzy z Chorzowa, źle wybijając futbolówkę z własnego pola karnego. Do piłki dopadł Daniel Mąka i pewnym strzałem z linii pola karnego pokonał bezradnego w tej sytuacji Perdijicia.
Po zmianie stron, niewiele zmieniło się w przebiegu meczu. Wciąż drużyną dominującą byli "Niebiescy", ale zawiodła skuteczność. Bardzo dobre okazje mieli obaj skrzydłowi - Jakub Smektała oraz Łukasz Janoszka. Mateusz Mika nie dał się jednak zaskoczyć, będąc w wysokiej dyspozycji. Nie umknęło to szkoleniowcowi Polonii. - Podobała mi się postawa Miki i na pewno postawię duży plus przy jego nazwisku. Taki występ cieszy tym bardziej, że to gracz z Bytomia, nasz chłopak - zauważa Dariusz Fornalak.
Oczywiście Mika nie był jedynym testowanym przez Fornalaka zawodnikiem. Ten jednak nie chce się wypowiadać na temat innych z graczy. Powód jest prosty. - Nawet gdybym dziś podjął decyzję odnośnie jakiegokolwiek z testowanych chłopaków, to nadal możemy mówić o graczach sprawdzanych, bo wciąż nie możemy nikogo zakontraktować, na mocy zakazu PZPN - gorzko mówi trener.
- Powinniśmy wygrać ten mecz 4-1, a przegraliśmy 1-2, niestety. Było widać poprawę w grze, jeśli chodzi o ofensywę, natomiast błędy popełnione w obronie były kosztem tego, że inwestujemy w młodzież - podsumowuje z kolei szkoleniowiec Ruchu, Waldemar Fornalik. - Dużo chaosu, a mało gry w piłkę - wtórował mu Fornalak.
Taktyk Ruchu przyglądał się boiskowym poczynaniom Arkadiusza Lewińskiego z Puszczy Niepołomice, ale nie chciał na gorąco podejmować decyzje. Ta zapadnie w najbliższych dniach. W przypadku pozytywnej opinii, gracz zostanie do Chorzowa wypożyczony.
Po zmianie stron, niewiele zmieniło się w przebiegu meczu. Wciąż drużyną dominującą byli "Niebiescy", ale zawiodła skuteczność. Bardzo dobre okazje mieli obaj skrzydłowi - Jakub Smektała oraz Łukasz Janoszka. Mateusz Mika nie dał się jednak zaskoczyć, będąc w wysokiej dyspozycji. Nie umknęło to szkoleniowcowi Polonii. - Podobała mi się postawa Miki i na pewno postawię duży plus przy jego nazwisku. Taki występ cieszy tym bardziej, że to gracz z Bytomia, nasz chłopak - zauważa Dariusz Fornalak.
Oczywiście Mika nie był jedynym testowanym przez Fornalaka zawodnikiem. Ten jednak nie chce się wypowiadać na temat innych z graczy. Powód jest prosty. - Nawet gdybym dziś podjął decyzję odnośnie jakiegokolwiek z testowanych chłopaków, to nadal możemy mówić o graczach sprawdzanych, bo wciąż nie możemy nikogo zakontraktować, na mocy zakazu PZPN - gorzko mówi trener.
- Powinniśmy wygrać ten mecz 4-1, a przegraliśmy 1-2, niestety. Było widać poprawę w grze, jeśli chodzi o ofensywę, natomiast błędy popełnione w obronie były kosztem tego, że inwestujemy w młodzież - podsumowuje z kolei szkoleniowiec Ruchu, Waldemar Fornalik. - Dużo chaosu, a mało gry w piłkę - wtórował mu Fornalak.
Taktyk Ruchu przyglądał się boiskowym poczynaniom Arkadiusza Lewińskiego z Puszczy Niepołomice, ale nie chciał na gorąco podejmować decyzje. Ta zapadnie w najbliższych dniach. W przypadku pozytywnej opinii, gracz zostanie do Chorzowa wypożyczony.
Polecane
Ekstraklasa