Ruch - Polonia 0-2. Pierwsze zwycięstwo bytomian tej wiosny!
09.04.2011
Chęci do gry w zespole gospodarzy przejawiał tylko Arkadiusz Piech, choć i on był mniej ruchliwy niż zazwyczaj. Kilka strzałów na bramkę Polonii jednak oddał. Pierwszy po tym, jak zrobił piruet w polu karnym i próbował umieścić piłkę przy dalszym słupku bramki, której strzegł Marcin Juszczyk. Wydawało się, że wróci do składu Seweryn Kiełpin. Robert Góralczyk wraz ze swoimi asystentami postawił jednak na bramkarza, który przez cały tydzień był w rytmie treningowym.
Juszczyk pewnie obronił drugi strzał Piecha. Piłka tym razem zmierzała w światło bramki. Dobrze zgrał ją wcześniej Maciej Jankowski. Była to nieliczna, a może jedyna ładna akcja duetu napastników z Cichej. Nic dziwnego, że Jankowski został szybko zmieniony.
Bramkarz Polonii nie spisał się najlepiej, gdy szczęścia z około 35. metrów spróbował Marcin Malinowski. Piłka przełamała ręce Juszczyka, lecz na jego szczęście wylądowała dopiero za boiskiem.
Znacznie groźniejsze były pojedyncze wypady gości. Po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Lukas Killar. Kto wie, czy nie zdobyłby gola, gdyby na linii strzału nie znalazł się nagle Rafał Grodzicki. Kilka minut później nikt już nie przeszkadzał Przemysławowi Trytce, który otrzymał świetne podanie od Dariusza Jareckiego. Napastnik wypożyczony z Jagiellonii spudłował nieznacznie.
Co się nie udało w pierwszej połowie, stało się faktem po przerwie. Przysnęła cała obrona Ruchu z Rafałem Grodzicki na czele i w dogodnej sytuacji znalazł się Błażej Telichowski. Choć jest obrońcą, to zachował zimną krew i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Co ciekawe, w ubiegłym sezonie również ten zawodnik zdobył gola przy Cichej!
Jak na to zareagował wyżej notowany Ruch? Nie zareagował! Mecz był nudny i senny. Piłkarze z Chorzowa byli totalnie bierni, nie wykazywali chęci do gry. Zawodnik, który posiadał piłkę był pozostawiony sam sobie, nikt nie chciał mu pomóc.
Polonii to naturalnie nie przeszkadzało. Ustawiła szczelne zasieki obronne. Dobrze z roli defensywnego pomocnika wywiązywał się Michal Hanek. Nie zawiedli również inni obrońcy, dzięki czemu Polonia Bytom w końcu nie straciła gola w tym roku, co dało pierwsze zwycięstwo tej wiosny!
Obraz rozpaczy Ruchu dopełniła sytuacja z końcówki spotkania, kiedy Matko Perdijić i Piotr Stawarczyk tak długo zastanawiali się, kto ma wybić piłkę, że Grzegorz Podstawek omal tego nie wykorzystał. Ale rezerwowy napastnik Polonii i tak zdążył jeszcze wpisać się na listę strzelców.
Juszczyk pewnie obronił drugi strzał Piecha. Piłka tym razem zmierzała w światło bramki. Dobrze zgrał ją wcześniej Maciej Jankowski. Była to nieliczna, a może jedyna ładna akcja duetu napastników z Cichej. Nic dziwnego, że Jankowski został szybko zmieniony.
Bramkarz Polonii nie spisał się najlepiej, gdy szczęścia z około 35. metrów spróbował Marcin Malinowski. Piłka przełamała ręce Juszczyka, lecz na jego szczęście wylądowała dopiero za boiskiem.
Znacznie groźniejsze były pojedyncze wypady gości. Po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Lukas Killar. Kto wie, czy nie zdobyłby gola, gdyby na linii strzału nie znalazł się nagle Rafał Grodzicki. Kilka minut później nikt już nie przeszkadzał Przemysławowi Trytce, który otrzymał świetne podanie od Dariusza Jareckiego. Napastnik wypożyczony z Jagiellonii spudłował nieznacznie.
Co się nie udało w pierwszej połowie, stało się faktem po przerwie. Przysnęła cała obrona Ruchu z Rafałem Grodzicki na czele i w dogodnej sytuacji znalazł się Błażej Telichowski. Choć jest obrońcą, to zachował zimną krew i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Co ciekawe, w ubiegłym sezonie również ten zawodnik zdobył gola przy Cichej!
Jak na to zareagował wyżej notowany Ruch? Nie zareagował! Mecz był nudny i senny. Piłkarze z Chorzowa byli totalnie bierni, nie wykazywali chęci do gry. Zawodnik, który posiadał piłkę był pozostawiony sam sobie, nikt nie chciał mu pomóc.
Polonii to naturalnie nie przeszkadzało. Ustawiła szczelne zasieki obronne. Dobrze z roli defensywnego pomocnika wywiązywał się Michal Hanek. Nie zawiedli również inni obrońcy, dzięki czemu Polonia Bytom w końcu nie straciła gola w tym roku, co dało pierwsze zwycięstwo tej wiosny!
Obraz rozpaczy Ruchu dopełniła sytuacja z końcówki spotkania, kiedy Matko Perdijić i Piotr Stawarczyk tak długo zastanawiali się, kto ma wybić piłkę, że Grzegorz Podstawek omal tego nie wykorzystał. Ale rezerwowy napastnik Polonii i tak zdążył jeszcze wpisać się na listę strzelców.
Polecane
Ekstraklasa