Ruch pojechał na Legię z podniesioną głową. Z jaką wróci?
02.12.2012
Po 13 spotkaniach zespół z Warszawy ma nad ekipą z Cichej aż 16 punktów przewagi. Legia wydaje się być w tym sezonie poza zasięgiem innych drużyn, które przed rozgrywkami zapowiadały walkę o mistrzostwo. Ruch też jest poza zasięgiem, ale dla... GKS-u Bełchatów i Podbeskidzia. W Chorzowie mogą się cieszyć, że te zespoły tak odstają punktowo, bo na Cichej byłoby jeszcze bardziej nerwowo, a spadek poważnie zaglądał w oczy "Niebieskich".
Legia rozegra dziś ósmy mecz na własnym stadionie, dotąd straciła na Pepsi Arenie tylko pięć punktów i siedem bramek. Ruch na wyjazdach prezentuje się słabo. Drużyna wicemistrza Polski wygrała zaledwie dwa mecze. Pozycja w tabeli, jak i styl gry obu zespołów nie pozostawiają złudzeń, że to "Legioniści" są murowanymi kandydatami do zgarnięcia trzech punktów. Jednak wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego wszelkie spekulacje i złudzenia schodzą na bok. Liczy się dyspozycja dnia i szczęście. W tym swojej szansy mogą upatrywać chorzowianie.
- Mimo że nam nie idzie, to do lidera jedziemy z podniesioną głową. Podejmiemy walkę z Legią. Zapewniam, że dla Ruchu runda jesienna jeszcze się nie skończyła! - mówi trener Zieliński. Ruchowi nie idzie ostatnio ani u siebie, ani na wyjeździe. W trzech ostatnich meczach 14-krotny mistrz Polski zdobył 0 punktów... - Dużo o tym rozmawiamy, szukamy wyjścia z impasu. Ja jestem optymistą. Jestem przekonany, że Ruch ma w zespole facetów, którzy potrafią wyjść z twarzą z trudnej sytuacji, w jaką wplątały nas trzy porażki z rzędu - zapewnia szkoleniowiec.
Dobrze znany na Śląsku opiekun "Wojskowych" jest pewny siebie, ale szanuje rywala. - Obawiam się jedynie śniegu. Pokazaliśmy, że umiemy grać z rywalami u siebie i na wyjeździe. Największym wrogiem jesteśmy my sami dla siebie. Mam na myśli lekceważenie rywala. Legia potrafi grać atakiem pozycyjnym i jeżeli warunki pogodowe nam nie będą sprzyjały, to pojawia się problem - mówi Jan Urban.
- Szkoda, że Tomek Fornalik szybko rozstał się z tym zespołem. Zasługiwał na dłuższą szansę, ale taka była decyzja władz. Jacek Zieliński to bardzo dobry trener i z pewnością poradzi sobie z tym. Wyprostował sytuację tuż po swoim przyjściu. On oraz zawodnicy z pewnością zdają sobie sprawę, że w tej chwili nie wszystko idzie po ich myśli. Czasami zmiana szkoleniowca wpływa pozytywnie na drużynę. Opiekunowi "Niebieskich” na pewno brakowało czasu, ale teraz zrobi wszystko, aby do końca roku zgromadzić jak najwięcej punktów, a jestem pewien, że Jacek wszystko odpowiednio zmieni w przerwie zimowej - mówi o Ruchu były gracz Górnika Zabrze.
Legia Warszawa - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Legia rozegra dziś ósmy mecz na własnym stadionie, dotąd straciła na Pepsi Arenie tylko pięć punktów i siedem bramek. Ruch na wyjazdach prezentuje się słabo. Drużyna wicemistrza Polski wygrała zaledwie dwa mecze. Pozycja w tabeli, jak i styl gry obu zespołów nie pozostawiają złudzeń, że to "Legioniści" są murowanymi kandydatami do zgarnięcia trzech punktów. Jednak wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego wszelkie spekulacje i złudzenia schodzą na bok. Liczy się dyspozycja dnia i szczęście. W tym swojej szansy mogą upatrywać chorzowianie.
- Mimo że nam nie idzie, to do lidera jedziemy z podniesioną głową. Podejmiemy walkę z Legią. Zapewniam, że dla Ruchu runda jesienna jeszcze się nie skończyła! - mówi trener Zieliński. Ruchowi nie idzie ostatnio ani u siebie, ani na wyjeździe. W trzech ostatnich meczach 14-krotny mistrz Polski zdobył 0 punktów... - Dużo o tym rozmawiamy, szukamy wyjścia z impasu. Ja jestem optymistą. Jestem przekonany, że Ruch ma w zespole facetów, którzy potrafią wyjść z twarzą z trudnej sytuacji, w jaką wplątały nas trzy porażki z rzędu - zapewnia szkoleniowiec.
Dobrze znany na Śląsku opiekun "Wojskowych" jest pewny siebie, ale szanuje rywala. - Obawiam się jedynie śniegu. Pokazaliśmy, że umiemy grać z rywalami u siebie i na wyjeździe. Największym wrogiem jesteśmy my sami dla siebie. Mam na myśli lekceważenie rywala. Legia potrafi grać atakiem pozycyjnym i jeżeli warunki pogodowe nam nie będą sprzyjały, to pojawia się problem - mówi Jan Urban.
- Szkoda, że Tomek Fornalik szybko rozstał się z tym zespołem. Zasługiwał na dłuższą szansę, ale taka była decyzja władz. Jacek Zieliński to bardzo dobry trener i z pewnością poradzi sobie z tym. Wyprostował sytuację tuż po swoim przyjściu. On oraz zawodnicy z pewnością zdają sobie sprawę, że w tej chwili nie wszystko idzie po ich myśli. Czasami zmiana szkoleniowca wpływa pozytywnie na drużynę. Opiekunowi "Niebieskich” na pewno brakowało czasu, ale teraz zrobi wszystko, aby do końca roku zgromadzić jak najwięcej punktów, a jestem pewien, że Jacek wszystko odpowiednio zmieni w przerwie zimowej - mówi o Ruchu były gracz Górnika Zabrze.
Legia Warszawa - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Polecane
Ekstraklasa