Ruch - Piast 1-2. Gliwiczanie lepsi w małych Derbach Śląska!

06.05.2013
Ruch Chorzów przegrał drugie z kolei derby Śląska. Tym razem z Piastem Gliwice. Goście mimo, że pierwsi stracili bramkę zdołali wywieźć z Chorzowa zwycięstwo. Głównie za sprawą swojego kapitana Tomasza Podgórskiego.
Wydarzenie
Po bramce dla Ruchu szybko odpowiedzieli gliwiczanie. W 70. minucie Mateusz Matras wyrównał stan meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasza Podgórskiego obrońca Piasta zachował się najprzytomniej w polu karnym "Niebieskich" i zamykając akcję na długim słupku pokonał Krzysztofa Kamińskiego.

Bohater
Tomasz Podgórski. Bramka i asysta mówią same za siebie. Kapitan gości nie zagrał wielkiego spotkania, ale w kluczowych sytuacjach zachował się świetnie i dzięki niemu Piast wywozi cenne punkty z Chorzowa i wskakuje na 4. miejsce w tabeli.

Rozczarowanie
Przez cały mecz grał solidnie, lecz jeden błąd obciąża jego konto i w dużej części sprawia, że Piast wywozi punkty z Chorzowa. Igor Lewczuk do 70 minuty rozbijał niemal wszystkie ataki gliwiczan po swojej stronie, ale przy bramce Matrasa zupełnie odpuścił krycie.

Co ciekawego
- W 20. minucie pomylił się Marcin Baszczyński i sprezentował piłkę Rubenowi Jurado. Hiszpan celował w okienko bramki strzeżonej przez Krzysztofa Kamińskiego, jednak golkiper Ruchu bezbłędną interwencją po raz kolejny udowodnił, że na stałe zadomowił się między słupkami bramki chorzowskiej drużyny. Była to najciekawsza sytuacja w pierwszej odsłonie.

- Aktywny w pierwszych 45. minutach był kapitan "Niebieskich" Łukasz Janoszka. Po jednym ze strzałów "Ecika" piłka nieznacznie minęła prawy górny róg bramki Piasta.

- W 64. minucie Ruch miał rzut wolny na 18. metrze. Piłkę ustawił Marek Zieńczuk, jednak odbiła się ona od muru. Dla gości było to o tyle szczęście w nieszczęściu, że futbolówkę przyjął Filip Starzyński i świetnym uderzeniem wyprowadził chorzowian na prowadzenie.

- Wynik meczu atomowym strzałem z dystansu ustalił w 79. min gry Tomasz Podgórski. Nie najlepiej spisał się w tej sytuacji Krzysztof Kamiński.

- Mimo dwóch straconych bramek bramkarz Ruchu zagrał kolejny dobry mecz. Młody golkiper kilkakrotnie ratował swój zespół od straty bramki.

- Kibice "Niebieskich" przygotowali ładną oprawę na to spotkanie i prowadzili głośny doping przez 90 minut.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również