Ruch nie potrafi jeszcze wykorzystać atutów Niedzielana
03.08.2009
Ma być lekiem na nieskuteczność "Niebieskich", którzy wiosną zdobywali gole zbyt rzadko. I choć Niedzielan dołączył jako ostatni do zespołu z Cichej, to z Wisłą wyszedł w pierwszym składzie. Był widoczny od pierwszych sekund. Do niego trener akurat pretensji mieć nie powinien. I nie miał. - Potrzeba trochę czasu, nim Andrzej znajdzie wspólny język z pozostałymi zawodnikami. On potrafi się urwać, ale musi zostać obsłużony dobrym podaniem - wskazywał Fornalik.
Mecz z Wisłą był dla Niedzielana szczególny, bo ledwo co rozwiązał z krakowskim klubem kontrakt. - Było widać, że "Wiślacy" dobrze znają Andrzeja. Miał więc trudniejsze zadanie w rywalizacji z obrońcami tego zespołu - zauważył Krzysztof Nykiel. Co bardziej dociekliwi dziennikarze pytali "Wtorka", czy chciał się zemścić na swoim byłym pracodawcy. - To złe słowo - zaznaczył. - Myślicie tak w ogóle, że Niedzielan bardziej się zmobilizował na Wisłę, niż zrobi to na Piasta? Bzdura! - dodał.
- Andrzej będzie naszym wzmocnieniem. Zobaczycie - przekonywał Nykiel.
Mecz z Wisłą był dla Niedzielana szczególny, bo ledwo co rozwiązał z krakowskim klubem kontrakt. - Było widać, że "Wiślacy" dobrze znają Andrzeja. Miał więc trudniejsze zadanie w rywalizacji z obrońcami tego zespołu - zauważył Krzysztof Nykiel. Co bardziej dociekliwi dziennikarze pytali "Wtorka", czy chciał się zemścić na swoim byłym pracodawcy. - To złe słowo - zaznaczył. - Myślicie tak w ogóle, że Niedzielan bardziej się zmobilizował na Wisłę, niż zrobi to na Piasta? Bzdura! - dodał.
- Andrzej będzie naszym wzmocnieniem. Zobaczycie - przekonywał Nykiel.
Polecane
Ekstraklasa