"Ruch może być pewny gry w ekstraklasie". W Chorzowie więc budują kadrę
"Niebiescy" w Ekstraklasie utrzymali się tylko dlatego, że Polonia Warszawa nie spełniła wymogów licencyjnych. Taka sytuacja spowodowała nerwówkę w Chorzowie. W przeszłości zdarzało się już bowiem, że kluby, które poległy przed wszystkimi możliwymi instancjami komisji licencyjnej, nagle jednak - z przypływem gotówki lub zdolności organizacyjnych - otrzymywały zgodę na udział w rozgrywkach.
Na taki przywilej mógł liczyć przed laty sam Ruch, a także Polonia Bytom. By przywrócić śląskie kluby do życia, konieczna była zgoda UEFA. Dlatego nie dziwi zamęt, który wywołała informacja , jakoby miał się znaleźć inwestor, który uzdrowi finanse Polonii i tym samym przywróci ją do ligi.
- Nie ma takich szans. Ruch Chorzów zagra w ekstraklasie. Procedura licencyjna dla klubów ekstraklasy została zakończona. Jeżeli Polonia znajdzie sponsora czy, jak kto woli, inwestora, to ten może pomóc jej uzyskać licencję, ale na grę w lidze pierwszej - zamyka temat w rozmowie z portalem slask.sport.pl Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.
W Chorzowie rozpoczęły się więc prace nad budową nowego zespołu na przyszły sezon. Na dniach okaże się czy w Ruchu pozostanie trener Jacek Zieliński. Zapadają również pierwsze decyzje odnośnie zawodników. - Jedno już się nie zmieni. Decyzja zapadła, więc na pewno nie przedłużymy umów z Michalem Peskoviciem i Żeljko Djokiciem, którym dziękujemy za grę w niebieskich koszulkach - mówi Dariusz Smagorowicz.
Prezes zapowiadał już wcześniej, że o warunkach nowych umów klub będzie rozmawiał z Igorem Lewczukiem i Marcinem Malinowskim. Kontrakty kończą się także Marcinowi Baszczyńskiemu, który leczy poważną kontuzję kolana i prawdopodobnie już nie wróci na boisko, oraz Łukaszowi Tymińskiemu - wypożyczonemu z Jagiellonii Białystok.
- Przypomnijmy, że nowych klubów mogą też sobie szukać Pavel Sultes, Maciej Jankowski, Marcin Kikut i Mindaugas Panka - informuje portal slask.sport.pl