Ruch - Legia. Walczyć do końca!

18.04.2016
Już jutro chorzowianie mierzą się z Legią, która zmierza po mistrzostwo. "Niebiescy" jednak zastrzegają, że grają do końca i za wszelką cenę będą chcieli odebrać Legii punkty.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Co ciekawego?

- Ruch wciąż nie wygrał domowego spotkania w 2016 roku. Kibice pewnie zapomną o tej złej serii jeśli piłkarze "Niebieskich" pokonają jutro Legię

- Warszawianie są najskuteczniejszą drużyną w Ekstraklasie. W 31 spotkaniach zdobyli aż 59 bramek, z czego 30 w meczach wyjazdowych

- Oba zespoły przystąpią do jutrzejszego meczu mocno osłabione. Na mecz z Pogonią nie pojechał Kamil Mazek, który narzeka na kontuzję, a w Szczecinie wstrząśnienia mózgu doznał Oleksy, który również jutro nie wystąpi. Legia z kolei w ostatnim meczu straciła Pazdana, który doznał kontuzji kolana i Lewczuka, który zobaczył czwartą żółtą kartkę w sezonie. Nie zagra także zmagający się z urazem Jodłowiec

- Sędzią meczu będzie Sebastian Krasny. Krakowski arbiter sędziował w tym sezonie mecz Ruchu z Pogonią, który chorzowianie przegrali 0:2. Pan Krasny wyrzucił z boiska dwóch piłkarzy "Niebieskich". Kibice już się martwią co tym razem wymyśli...

- W ostatnim czasie mocno pracował nad sobą...Adler, który wyraźnie "przypakował". Czy po reaktywacji klubowa maskotka pomoże w odniesieniu zwycięstwa? Poniżej filmik z reaktywacji Adlera
 


Na kogo zwrócić uwagę?

Mariusz Stępiński to chyba w tej chwili jedyny argument za tym, że Ruch okaże się lepszy od Legii. Najlepszy polski snajper w Ekstraklasie pauzował w meczu z Lechią i jego brak był bardzo widoczny. Wrócił na mecz z Pogonią i od razu wpisał się na listę strzelców
 
 

W ostatnich tygodniach Aleksandar Prijović jest bardzo skuteczny. W tym roku zdobył już cztery bramki i zdecydowanie wyszedł z cienia Nikolicia. Prijović w przeciwieństwie do Węgra często włącza się w rozgrywanie akcji i jest bardzo ruchliwy, co zdecydowanie utrudnia życie obrońcom.

Ostatni raz

Na papierze Ruch gładko przegrał 2:0, ale pamiętamy w jakich to było okolicznościach. Wystarczy wspomnieć, że był to ostatni mecz w Ekstraklasie sędziego Gila. To spotkanie bardzo dobrze pamięta Kamil Mazek, który po meczu wyglądał jak bokser po ciężkim nokaucie.

Nieobecni

Ruch : Mazek, Oleksy (kontuzje), Helik, Urbańczyk (rehabilitacja)

Legia : Jodłowiec, Pazdan (kontuzje), Lewczuk (kartki)

Przypuszczalne składy

Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Szyndrowski, Koj - Podgórski, Hanzel, Surma, Lipski, Moneta - Stepiński

Legia : Malarz - Bereszyński, Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Hlousek - Guilherme, Borysiuk, Hamalainen, Duda - Prijović, Nikolić

Sędzia : Sebastian Krasny (Kraków)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również