Ruch - Legia 0:0. "Niebiescy" byliście lepsi

19.04.2016
Ruch w drugiej połowie był drużyną zdecydowanie lepszą i tylko przez swoją nieskuteczność nie wygrał dzisiejszego spotkania. Tym spotkaniem "Niebiescy" udowodnili, że miejsce w czołowej "ósemce" im się należało
Rafał Rusek/Press Focus
Wydarzenie

Można powiedzieć, że tym wynikiem chorzowianie "ratują" ligę. W przypadku zwycięstwa Legia miałaby już sporą przewagę nad resztą stawki i ciężko jakiejkolwiek druzynie byłoby ją dogonić

Bohater

Łukasz Surma rozegrał dziś fantastyczne spotkanie. Doświadczony pomocnik zanotował mnóstwo przechwytów, po których chorzowianie mogli konstruować kolejne akcje. Sam też często je inicjował. "Surmik" zdecydowanie zapracował na nowy kontrakt

Rozczarowanie

Żal niewykorzystanych sytuacji z drugiej połowy. Piłkarze trenera Fornalika stworzyli kilka doskonałych okazji, ale niestety nie udało się zdobyć zwycięskiego gola

Co ciekawego?

- Na trybunach chorzowskiego stadionu mieliśmy komplet widzów gospodarzy. Goście z Warszawy nie przyjechali, gdyż ciąży na nich zakaz wyjazdowy. Kibicom Ruchu to nie przeszkadza...

- Pierwsza połowa do najciekawszych nie należała. Lekką przewagę miała Legia, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Jedyną groźną akcję goście przeprowadzili w 25 minucie, gdy piłka dośrodkowana z lewej strony spadła na nogę Prijovicia, który będąc dwa metry przed bramką trafił w Putnockiego

- Gdy piłkarze schodzili na przerwę słyszeli gwizdy, ale te skierowane były do sędziego, który zdaniem chorzowskich kibiców (i nie tylko) był nieco stronniczy

- Druga połowa to już zupełnie inny mecz, już w 48 minucie Podgórski świetnie dośrodkował a o mały włos Stępiński strzałem przewrotką pokonałby Malarza. Ten jednak popisał się świetna interwencją

- Najlepszy snajper Ruchu miał tez doskonała okazję kilka chwil później kiedy fantastycznie dośrodkował Moneta, ale będąc kilka metrów od bramki "Stempel" uderzył nad poprzeczką

- Swoją okazję miał tez Moneta, który po zagraniu Surmy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale ponownie góra był bramkarz Legii

- Ruch zdecydowanie zasłużył na zwycięstwo w tym meczu. Piłkarze pokazali, że opinie o tym, że po awansie do grupy mistrzowskiej sezon się dla nich skończył sa mocno krzywdzące. Z taka grą chorzowianie mogą myśleć o grze w europejskich pucharzach

Ruch - Legia 0:0 (0:0)

Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Koj - Podgórski, Surma, Hanzel, Lipski, Moneta - Stępiński (90' Efir)

Legia : Malarz - Bereszyński (81' Broź), Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Hlousek - Aleksandrov (62' Hamalainen), Borysiuk, Guilherme, Kucharczyk - Prijović, Nikolić

Żółte kartki : Grodzicki - Borysiuk

Sędzia : Sebastian Krasny (Kraków)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również