Ruch - Lechia 2-1. Przez godzinę byli mistrzami Polski...

06.05.2012
Przez 60 minut w Chorzowie wszyscy byli w stanie euforii. Ruch prowadził, a Wisła remisowała ze Śląskiem. Wtedy nadeszła zła informacja z Krakowa. "Niebiescy" muszą się zadowolić pozycją wicelidera.
Wydarzenie
Ruch po raz szósty zdobył wicemistrzostwo Polski. Przy okazji otarł się o tytuł. Chorzowianie sami sobie winni, że niepotrzebnie stracili u siebie punkty w meczach z Podbeskidziem czy ŁKS-em Łódź.

Bohater
Gabor Straka. Słowak ostatnio spisywał się słabo. Znacznie poniżej swoich możliwości. W tym meczu znów zagrał solidnie. Wywalczył sporo piłek w środku boiska, a w dodatku szukał szczęścia pod bramką. Udało mu się to po pięknym uderzeniu z 23. metrów.

Rozczarowanie
Wieści z Krakowa sprawiły, że w drugiej połowie tempo wyraźnie spadło. Chorzowianie stracili motywację, by dalej atakować bramkę Lechii.

Co ciekawego

- Na trybunach stadionu przy Cichej pojawił się Gerard Cieślik, który niedawno obchodził 85. rocznicę urodzin. Tysiące kibiców Ruchu odśpiewało chóralne "sto lat" legendzie Ruchu Chorzów.

- Do kabiny spikerskiej wrócił Bogdan Kalus. Człowiek, który doskonale pamięta mecze z udziałem Ruchu w II lidze, jest wielkim sympatykiem zespołu z Chorzowa. Jako aktor związany jest jednak przede wszystkim z Warszawą, dlatego bywa tylko na niektórych spotkaniach przy Cichej.

- Nie zabrakło również Jerzego Buzka. Były premier nie ukrywa sympatii do Ruchu. Przyczynił się on również w dużej mierze do tego, że partnerami klubu zostały firmy Tauron i Węglokoks.

- Dwukrotnie część kibiców Ruchu oszalała z radości, choć na murawie nic się w tym momencie nie działo. Obserwatorzy sądzili, że fani otrzymali dobre wieści z Krakowa. Szybko okazało się, że nic takiego nie miało miejsca i euforia przy Cichej pozostaje zagadką.

- Sebastian Madera gola dla Lechii zdobył strzałem głową po rzucie rożnym. Atmosfera przy Cichej już i tak była minorowa. Kibice wiedzieli, że Wisła przegrywa 0-1. Po stracie tej bramki trener Waldemar Fornalik zdecydował się na defensywną zmianę. Za Arkadiusza Piecha, autora pierwszego gola, wprowadził Łukasza Burligę.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również