Ruch - Lech 3-0. Geniusz w nogach Zieńczuka. Odwet chorzowian!

24.02.2012
Niesamowitej urody była bramka, którą strzelił dziś Marek Zieńczuk. Pomocnik Ruchu "maczał palce" też przy dwóch pozostałych golach, a jego drużyna zmiażdżyła Lech. Jose Mari Bakero może się już pakować...
Wydarzenie
Fenomenalna bramka Marka Zieńczuka. 34,5 metra było do bramki Lecha! "Zieniu" uderzył mocno, a zarazem technicznie. Piłka zakręciła w powietrzu i odbiwszy się od poprzeczki trafiła do siatki. Kibice oniemieli z wrażenia. Była to jedna z najładniejszych bramek Zieńczuka, a strzelił ich sporo.

Bohater
Marek Zieńczuk. Po jego idealnym dośrodkowaniu padła pierwsza bramka. Do piłki dopadł Arkadiusz Piech, zaś Krzysztof Kotorowski sparował ją wprost na nadbiegającego Huberta Wołąkiewicza. Obrońca Lecha nie był w stanie niczego zdziałać. Chorzowianie oszaleli z  radości. O drugiej bramce pisaliśmy powyżej. Akcję po której padła trzecia bramka znów zainicjował Zieńczuk. To on miękko wrzucił piłkę do Łukasza Janoszki, a ten podał do Macieja Jankowskiego.

Rozczarowanie
Zachowanie części kibiców w momentach, kiedy pod grą byli ciemnoskórzy zawodnicy Lecha, a więc Henriquez i Arboleda. Przez zachowanie garstki tych idiotów, Ruch może zapłacić kiedyś potężną karę.

Co ciekawego

-  Bardzo groźnie było pod bramką Lecha nie tylko po rzutach wolnych. Równie ciekawie było przy rzutach rożnych. Szczególnie na początku drugiej połowy. Obrońca wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Macieja Jankowskiego. Chwilę później mocno, ale wprost w Krzysztofa Kotorowskiego trafił Rafał Grodzicki.

- Dwukrotnie w słupki trafił w tym meczu Artjom Rudnev. Łotysz mógł najpierw doprowadzić do remisu 1-1. Po jego zaskakującym strzale Michal Pesković byłby bezradny. Przy stanie 3-0, Rudnev miał przed sobą tylko słowackiego bramkarza. I znów zabrakło centymetrów do szczęścia.

- Kiedy Ruch obejmuje prowadzenie - zawsze wygrywa. Lech nigdy nie potrafił się w tym sezonie w stanie podnieść w momencie gdy przegrywał.

- Zadebiutował dziś w ekstraklasie młody Filip Starzyński. Pisaliśmy, że "Figo" to jeden z tych zawodników, którzy zimą w Chorzowie uczynili największe postępy.

- Gospodarze zrewanżowali się ekipie z Poznania za porażkę jesienią. Wtedy to Lech zwyciężył 3-0.

- Chorzowianie mają na ten moment już pięć punktów przewagi nad "Kolejorzem"!

- Po ostatnim gwizdku sędziego czerwoną kartką został ukarany Gabor Straka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również