Ruch - Lech 0:3. "Kolejorz" rozjechal "niebieskich"

21.09.2016
Rozbici, zdziesiątkowani i... wyeliminowani. Który to już raz Ruch w żaden sposób nie wykorzystuje atutu swojego boiska? Tym razem "niebiescy" gładko dali się wyrzucić z Pucharu Polski Lechowi Poznań.
Rafał Rusek/PressFocus
Wydarzenie
W 53 minucie Szymon Pawłowski dostał piłkę od Darko Jevticia, zakręcił obroną "niebieskich" i oddał piękny strzał w okno bramki Kamila Lecha. Gol na 3:0 niemal definitywnie zamknął to spotkanie.

Bohater
Szymon Pawłowski miał w Chorzowie wiele swobody. Zawodnik Lecha z powodzeniem dryblował, strzelał, wypracowywał kolegom okazje na gole, a w 53 zdobył najładniejszą bramkę całego meczu. Kifedy dziesięć minut później opuszczał boisko, kibice z trybuny krytej pożegnali go... brawami.

Rozczarowanie
Kolejne kontuzje w szeregach "niebieskich". Z Lechem nie mogli zagrać Michał Koj i Łukasz Surma. Szczęścia w ostatnich dniach nie ma Marcin Kowalczyk. W meczu z Termalicą na trzy minuty przed końcem dostał czerwoną kartkę, z Lechem zagrał raptem trzy minuty dłużej. Tym razem z powodu urazu po przerwie zastąpił go Rafał Grodzicki. Po 20 minutach drugiej odsłony boisko z pomocą służb medycznych opuścił też Miłosz Przybecki.

Co ciekawego?
- Trener Waldemar Fornalik zapowiadał, że nie traktuje Pucharu Polski jak eksperymentalnego poligonu. W wyjściowej jedenastce na mecz z Lechem w porównaniu z ostatnim spotkaniem ligowym zaszło jednak kilka zmian. W składzie znalazło się miejsce dla Mateusza Cichockiego, Pawła Oleksego, Miłosza Przybeckiego, Bartosza Nowaka, Łukasza Monety i Jakuba Araka - cała szóstka piątkowe starcie z Niecieczą zaczęła na ławce rezerwowych.

- W składzie Lecha również kilka twarzy rzadziej pojawiających się w lidze. Nie grał m.in. doskonale znany w Chorzowie Matus Putnocky, którego w bramce zastąpił Jasmin Burić. Potwierdziły się awizowane przez nas zmiany w formacji obronnej - od początku zagrali Robert Gumny i Jan Bednarek.

- W 14. minucie wynik po dośrodkowaniu z rzutu rożnego otworzył Marcin Robak. Z narożnika wrzucał Darko Jevtić, piłki dotknął jeszcze Tomasz Kędziora, a były król strzelców w barwach Pogoni Szczecin z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki

- Chorzowianie nękali Jasmina Buricia strzałami zza pola karnego. O ile uderzenia Jakuba Araka i Łukasza Monety nie były dla Bośniaka wymagające, to już piłka kopnięta przez Patryka Lipskiego sprawiła golkiperowi Lecha sporo problemów. Goście też trafiali w światło bramki chorzowian - Kamil Lech musiał bronić uderzenia Darko Jevticia i Szymona Pawłowskiego.

- Kiedy wydawało się, że Ruch opanowuje sytuację na boisku Kamil Lech drugi raz musiał sięgnąć po piłkę do swojej siatki. Tym razem gola zdobył Radosław Majewski, który po podaniu od Marcina Robaka miał w polu karnym zdecydowanie za dużo miejsca i czasu...

- W drugiej odsłonie w barwach Ruchu zadebiutował Jarosław Niezgoda. Zmiennik Jakuba Araka po kilku minutach pobytu na boisku oddał słaby strzał na bramkę Buricia a później głową kończył jeszcze akcję Łukasza Monety.

- Im dalej w las, tym gorzej. Nieporozumienia w szeregach Ruchu z minuty na minutę coraz bardziej irytowały kibiców zgromadzonych przy Cichej. Chorzowianie sami pomagali rywalowi stwarzać zagrożenie pod bramką Kamila Lecha, który w 74 minucie popisał się kapitalną interwencją broniąc uderzenie Majewskiego, a w samej końcówce w ładny stylu wygrał pojedynek z Dawidem Kownackim.

- Ruch mógł strzelić na otarcie łez po akcji Piotra Ćwielonga. "Pepe" wyciągnął już z bramki Buricia, ale piłka po uderzeniu Łukasza Hanzela ugrzęzła w nogach defensorów z Poznania. Po drugiej stronie ochotę na zdobycie gola meczu miał Jevtić - po jego "bombie" piłka pofrunęła pół metra nad bramką Ruchu.

- Lech pozostaje na razie jedynym reprezentantem ekstraklasy w 1/4 finału rozgrywek o Puchar Polski. Spośród ekip z elity szanse na uzupełnienie ćwierćfinałowej ósemki mają jeszcze Wisła Kraków (potencjalny rywal "kolejorza"), Arka Gdynia, Śląsk Wrocław i ktoś z dwójki Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok. Jedynym reprezentantem naszego regionu pozostaje III-ligowy GKS Jastrzębie.

Ruch Chorzów - Lech Poznań 0:3 (0:2)
0:1 - Robak 14'
0:2 - Majewski 30'
0:3 - Pawłowski 53'

Ruch: Lech - Konczkowski, Cichocki, Kowalczyk (46' Grodzicki), Oleksy - Przybecki (65' Ćwielong), Lipski, Nowak, Hanzel, Moneta - Arak (46' Niezgoda).

Lech: Burić - Kędziora, Bednarek, Nielsen, Gumny - Makuszewski (80' Jóźwiak), Majewski, Jevtić, Trałka, Pawłowski (63' Formella) - Robak (46' Kownacki).

Żółte kartki: Hanzel, Oleksy (Ruch)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 4816

Przeczytaj również