Ruch - Karpaty 0-3. Ukraiński prysznic na głowy "Niebieskich"

26.03.2011
"Niebiescy", niczym reprezentacja Polski w starciu z Litwą, szybko stracili dwie bramki, by później długimi momentami bić głową w lwowski mur. Karpatom tymczasem zdarzały się groźne kontry.
Minęło ledwie kilka minut, a "Niebiescy" już wiedzieli, że przyszło im się mierzyć z nie byle jakim zespołem - gości na prowadzenie wyprowadził William Batista. Ten sam zawodnik zresztą podwyższył prowadzenie Karpat. Po dosyć niepewnej interwencji Matko Perdijicia... Golkiper Ruchu dobrze zachował się natomiast w sytuacji, kiedy to rywale wyszli z kontrą trzech na trzech.

Chorzowianie długimi momentami bili głową w mur. Strzały Łukasza Janoszki, Michała Pulkowskiego czy Krzysztofa Nykiela albo mijały bramkę, albo padały łupem golkipera lwowian. Tym przytrafiały się błędy, ale potrafili też piętnować słabe strony "Niebieskich".

Wykorzystali też fatalny błąd Michala Peskovicia, który wybijając piłkę od własnej bramki... trafił wprost w zawodnika Karpat.
źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również