Ruch już nie tylko polski. „Zmusiły nas do tego realia”

03.09.2014
W Ruchu Chorzów występować będzie niebawem pięciu zawodników zagranicznych. To przy Cichej nowość, bowiem dotychczas klubowych barw bronili niemal wyłącznie Polacy.
Norbert Barczyk/Press Focus
Słowak Jan Chovanec, Bośniak Senad Karahmet, Łotysz Eduards Visnakovs i Ukrainiec Wołodymyr Tanczyk – to czterej piłkarze, którzy tego lata trafili do Chorzowa (ten ostatni kontraktu jeszcze nie podpisał). Piątym obcokrajowcem w Ruchu jest zawodnik rosyjski, Roland Gigołajew. Dotychczas stawiano głównie na polskich zawodników. Skąd taka zmiana oblicza „Niebieskich”? – Plan był inny, ale realia zmusiły nas do sięgnięcia po cudzoziemców. Chcieliśmy również innych Polaków, między innymi Mateusza Cetnarskiego czy Macieja Korzyma, ale nie mogliśmy im zaproponować takich warunków finansowych, jakich oczekiwali – mówią w chorzowskim klubie zgodnym głosem prezes Dariusz Smagorowicz i trener Jan Kocian.

Istotne znaczenie w kontekście owych transferów Ruchu ma limit wynagrodzenia nałożony na klub przez Komisję Licencyjną. Nowo pozyskani gracze mogą zarobić miesięcznie maksymalnie 15 tysięcy złotych brutto. Łatwiej w tym przypadku o taką pensję dla piłkarzy zagranicznych.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również