Ruch - Jastrzębie 2-1. Fornalik ma do uprzątnięcia bałagan
04.07.2009
Podstawowi zawodnicy "Niebieskich” oglądali ten mecz z boku. GKS Jastrzębie sprawdził zatem umiejętności młodych graczy z Chorzowa. Na bramki trzeba było poczekać, a tempo nie było najszybsze, lecz obie drużyny i tak miały wiele dogodnych okazji. Sobczak już w pierwszych sekundach trafił w poprzeczkę. Później w tę część bramki oraz w słupki uderzali jastrzębianie, a dokładnie Łaciok, Malcher i Dumanjić. Ostatni z wymienionych solidnie zaprezentował się na środku obrony. - Mam dwóch pewniaków, do których już jestem przekonany. Nie zdradzę jednak o kim mowa - uśmiechnął się Jerzy Wyrobek, zapytany, kto testowany zdał egzamin.
- Pierwsza połowa nie podobała mi się. Było za dużo bałaganu. Widać, że treningi odbiły się na zawodnikach. Nie są tak rześcy - ocenił Waldemar Fornalik. Szkoleniowca chorzowian nie przekonał Sudoł. Lepiej wypadli Stefański i Kuta, autorzy bramek. - A napastnika właśnie z nich się rozlicza. Czekam teraz na decyzję trenera. Mogę też zostać na testach - powiedział Kuta, zawodnik Przeboju Wolbrom. Oba kluby łączy fakt, że przyglądają się takim młodym, nieznanym zawodnikom. - Polityka musiała zostać zmieniona. Nie stać nas na uznane nazwiska. Stawiamy zatem na juniorów - tłumaczył trener jastrzębian. Wyrobek chce mieć kadrę zamkniętą do obozu, czyli najdalej za tydzień.
Dziś z wysokości trybun grę jego zawodników oglądał Marian Jarosz, wybrany w piątek na nowego prezesa GKS-u Jastrzębie.
- Pierwsza połowa nie podobała mi się. Było za dużo bałaganu. Widać, że treningi odbiły się na zawodnikach. Nie są tak rześcy - ocenił Waldemar Fornalik. Szkoleniowca chorzowian nie przekonał Sudoł. Lepiej wypadli Stefański i Kuta, autorzy bramek. - A napastnika właśnie z nich się rozlicza. Czekam teraz na decyzję trenera. Mogę też zostać na testach - powiedział Kuta, zawodnik Przeboju Wolbrom. Oba kluby łączy fakt, że przyglądają się takim młodym, nieznanym zawodnikom. - Polityka musiała zostać zmieniona. Nie stać nas na uznane nazwiska. Stawiamy zatem na juniorów - tłumaczył trener jastrzębian. Wyrobek chce mieć kadrę zamkniętą do obozu, czyli najdalej za tydzień.
Dziś z wysokości trybun grę jego zawodników oglądał Marian Jarosz, wybrany w piątek na nowego prezesa GKS-u Jastrzębie.
Polecane
Ekstraklasa