Ruch - Jagiellonia. Znowu będzie bolało?
08.11.2014
Co ciekawego?
Poniższe słowa są już niemalże powtarzane jak mantra lecz jak tu nie wypominać tego typu faktów: Ruch nie wygrał od 16 sierpnia, w 14 różnego rodzaju potyczkach z rzędu nie zdołał odnieść zwycięstwa, nie pomogła zmiana trenera, wciąż przy Cichej nie widać zbyt wielu symptomów poprawy. Czy w takiej sytuacji, z dobrze dysponowaną „Jagą”, da radę w ogóle powalczyć o... cokolwiek?
Nie ma wyjścia, trzeba spróbować, tym bardziej, że po świetnej serii jaką notowała całkiem niedawno Jagiellonia, dwa ostatnie mecze podopieczni trenera Probierza przegrali. Może jednak jest jakaś szansa dla „Niebieskich”.
Na kogo zwrócić uwagę?
Grzegorz Kuświk (Ruch): Jakiekolwiek kombinowanie w ataku nie wychodzi w tym sezonie „Niebieskim” zbyt dobrze. Ani Visnakovs, ani Efir, ani gra na dwóch napastników, nie poprawiają skuteczności Ruchu. Może warto ostatecznie postawić na „Kuśwę” który jako jedyny strzela w miarę regularnie i robi czasem naprawdę dobre wrażenie na tle swoich kolegów z zespołu.
Mateusz Piątkowski (Jagiellonia): Najlepszy strzelec gości ostatni raz trafił do siatki 18 października. Od tamtej pory, choć trzykrotnie wychodził na boisko, nie zdołał pokonać bramkarzy Piasta, Lecha i Bełchatowa. Czy to oznacza, że napastnik „Jagi” się zablokował i o koronę króla strzelców Ekstraklasy jednak nie powalczy? Nie wiemy, oby tylko nie odblokował się właśnie w Chorzowie.
Ostatni raz
Ruch i Jagiellonia zagrały ze sobą poprzednio 16 lutego bieżącego roku. „”Niebiescy” wygrali tamten mecz 1-0, po golu Marka Zieńczuka, jakże inaczej wyglądała jednak wówczas sytuacja obydwu drużyn. Chorzowianie skończyli tamten sezon na trzecim miejscu, „Jaga” wylądowała w dolnej połówce tabeli. Dziś jest odwrotnie i to pomimo faktu, iż Ruch dysponuje wciąż bardzo zbliżoną kadrowo drużyną do tej z lutego, a białostocczanie wprost przeciwnie.
Nieobecni
Ruch: Trener Fornalik nie będzie mógł skorzystać z usług Bartłomieja Babiarza (kartki) oraz z wciąż leczących urazy Skaby i Rzuchowskiego. Do treningów przystąpili natomiast Daniel Dziwniel oraz Marcin Kuś, którzy powinni być gotowi do gry w niedzielę. Nie wiadomo wciąż jak będzie wyglądała sytuacja z innym kontuzjowanym graczem – Marcinem Malinowskim.
Jagiellonia: Michał Pazdan i Maciej Gajos nie zagrają z Ruchem i będą to spore osłabienia drużyny gości. Kontuzjowany Pazdan jest przecież liderem białostockiej defensywy, a wykartkowany Gajos to podstawowy gracz drugiej linii. Jak pokazała niedawna porażka z GKS-em Bełchatów zmiennicy nie zawsze się w „Jadze” sprawdzają. Na szczęście dla Michała Probierza, wróci już do gry Słowak Martin Baran.
Przypuszczalne składy
Ruch: Kamiński – Konczkowski, Szyndrowski, Stawarczyk, Dzwiniel – Kowalski, Surma, Starzyński, Zieńczuk, Chovanec – Kuświk.
Jagiellonia: Drągowski – Baran, Madera, Porębski, Wasiluk – Dzalamidze, Grzyb, Romanczuk, Pawłowski, Tuszyński – Piątkowski.
Poniższe słowa są już niemalże powtarzane jak mantra lecz jak tu nie wypominać tego typu faktów: Ruch nie wygrał od 16 sierpnia, w 14 różnego rodzaju potyczkach z rzędu nie zdołał odnieść zwycięstwa, nie pomogła zmiana trenera, wciąż przy Cichej nie widać zbyt wielu symptomów poprawy. Czy w takiej sytuacji, z dobrze dysponowaną „Jagą”, da radę w ogóle powalczyć o... cokolwiek?
Nie ma wyjścia, trzeba spróbować, tym bardziej, że po świetnej serii jaką notowała całkiem niedawno Jagiellonia, dwa ostatnie mecze podopieczni trenera Probierza przegrali. Może jednak jest jakaś szansa dla „Niebieskich”.
Na kogo zwrócić uwagę?
Grzegorz Kuświk (Ruch): Jakiekolwiek kombinowanie w ataku nie wychodzi w tym sezonie „Niebieskim” zbyt dobrze. Ani Visnakovs, ani Efir, ani gra na dwóch napastników, nie poprawiają skuteczności Ruchu. Może warto ostatecznie postawić na „Kuśwę” który jako jedyny strzela w miarę regularnie i robi czasem naprawdę dobre wrażenie na tle swoich kolegów z zespołu.
Mateusz Piątkowski (Jagiellonia): Najlepszy strzelec gości ostatni raz trafił do siatki 18 października. Od tamtej pory, choć trzykrotnie wychodził na boisko, nie zdołał pokonać bramkarzy Piasta, Lecha i Bełchatowa. Czy to oznacza, że napastnik „Jagi” się zablokował i o koronę króla strzelców Ekstraklasy jednak nie powalczy? Nie wiemy, oby tylko nie odblokował się właśnie w Chorzowie.
Ostatni raz
Ruch i Jagiellonia zagrały ze sobą poprzednio 16 lutego bieżącego roku. „”Niebiescy” wygrali tamten mecz 1-0, po golu Marka Zieńczuka, jakże inaczej wyglądała jednak wówczas sytuacja obydwu drużyn. Chorzowianie skończyli tamten sezon na trzecim miejscu, „Jaga” wylądowała w dolnej połówce tabeli. Dziś jest odwrotnie i to pomimo faktu, iż Ruch dysponuje wciąż bardzo zbliżoną kadrowo drużyną do tej z lutego, a białostocczanie wprost przeciwnie.
Nieobecni
Ruch: Trener Fornalik nie będzie mógł skorzystać z usług Bartłomieja Babiarza (kartki) oraz z wciąż leczących urazy Skaby i Rzuchowskiego. Do treningów przystąpili natomiast Daniel Dziwniel oraz Marcin Kuś, którzy powinni być gotowi do gry w niedzielę. Nie wiadomo wciąż jak będzie wyglądała sytuacja z innym kontuzjowanym graczem – Marcinem Malinowskim.
Jagiellonia: Michał Pazdan i Maciej Gajos nie zagrają z Ruchem i będą to spore osłabienia drużyny gości. Kontuzjowany Pazdan jest przecież liderem białostockiej defensywy, a wykartkowany Gajos to podstawowy gracz drugiej linii. Jak pokazała niedawna porażka z GKS-em Bełchatów zmiennicy nie zawsze się w „Jadze” sprawdzają. Na szczęście dla Michała Probierza, wróci już do gry Słowak Martin Baran.
Przypuszczalne składy
Ruch: Kamiński – Konczkowski, Szyndrowski, Stawarczyk, Dzwiniel – Kowalski, Surma, Starzyński, Zieńczuk, Chovanec – Kuświk.
Jagiellonia: Drągowski – Baran, Madera, Porębski, Wasiluk – Dzalamidze, Grzyb, Romanczuk, Pawłowski, Tuszyński – Piątkowski.
Polecane
Ekstraklasa