Ruch - Jagiellonia 1-0. Złoty gol Pawła Abbota dał "Niebieskim" trzy punkty

28.08.2011
Tomasz Frankowski nie wykorzystał rzutu karnego. W odpowiedzi Maciej Jankowski również trafił w słupek. Ostatnie zdanie należało do najlepszego strzelca Ruchu, Pawła Abbota.
Wydarzenie
68. minuta. Dośrodkowanie Igora Lewczuka, piłkę przyjął w polu karnym Arkadiusz Piech, błyskawicznie obrócił się i oddał strzał. Jakub Słowik zdołał sparować ten strzał, lecz przy dobitce wprowadzonego kilka minut wcześniej Abbotta był bezradny.

Bohater
Igor Lewczuk. Zdecydowanie najbardziej aktywny zawodnik Ruchu. Jemu akurat wychodziło wiele. Strzelał z dystansu, mijał rywali zwodami, szybko wyprowadzał piłkę z własnej połowy. Dwukrotnie uderzył na bramkę "Jagi". Raz nieco zbyt wysoko z rzutu wolnego. Potem również potężnie, lecz wprost w Jakuba Słowika, bramkarza gości. To po jego dośrodkowaniu padła bramka, którą zdobył Paweł Abbott.

Rozczarowanie
Postawa Rafała Grodzickiego. Kapitan Ruchu jest w tym sezonie daleki od przyzwoitej formy. Dzisiaj to on sprokurował rzut karny, faulując Dawida Plizgę. Potem w niegroźnej sytuacji niemal stracił piłkę na rzecz Tomasza Frankowskiego, co wywołało irytację kibiców. Jeśli "Grodek" tak będzie grał w tej rundzie, to kto wie, czy Ruch będzie zainteresowany przedłużeniem jego kontraktu. Obecna umowa wygasa z końcem roku. Błędów nie uniknął dzisiaj również Piotr Stawarczyk.

Co ciekawego:

- Łukasz Tymiński po raz pierwszy wybiegł dziś w pierwszym składzie Jagiellonii. Piłkarz ten kilka tygodni temu był już na testach medycznych w Ruchu. W ostatniej chwili zdecydował jednak, że kontrakt podpisze w Białymstoku.

- Tomasz Frankowski zmarnował rzut karny. Co ciekawe, podyktowano dzisiaj drugą jedenastkę przeciwko Ruchowi w tym sezonie. I po raz drugi strzelec nie zdołał jej wykorzystać. Aleksandar Vuković w Kielcach też potrzebował dobitki, by skierował piłkę do siatki. 'Franek" tragił w słupek.

- Ruch odpowiedział akcją, w której piłka również wylądowała na słupku. Jagiellonia fatalnie zepsuła rzut wolny, dzięki czemu chorzowianie wyszli z szybką kontrą. Arkadiusz Piech uciekł obrońcom, podał do Macieja Jankowskiego, a ten z bliska nie wykorzystał dogodnej okazji.

- Dziś w ekstraklasie zadebiutował Tomasz Porębski. 19-latek zagrał od pierwszej minuty w zespole Jagiellonii. "Młokosa" prawdopodobnie złapały skurcze, dlatego dosyć szybko opuścił boisko.

- Na trybunach zasiadł Michał Probierz. Były zawodnik Ruchu, jeszcze niedawno prowadził Jagiellonię.

- Gerard Cieślik zasiadł po raz pierwszy w tym sezonie na trybunach przy Cichej. A przed pierwszym gwizdkiem arbitra wyszedł na... murawę i grał w piłkę. Mowa o dwóch Gerarda. Pierwszy to legenda Ruchu, drugi to 12-latek, który zagrał w barwach młodzieżowego zespołu Ruchu Chorzów w meczu z Górnikiem Zabrze. Pochodzi ze Złocieńca k/Szczecina i jest dumny ze swojego imienia.

- Dwukrotnie pomocy medyków potrzebował Matko Perdijić. Za pierwszym razem coś wpadło mu do oka, zaś potem ucierpiał w zamieszaniu pod własną bramką.

- Ruch dotąd przegrał u siebie z Jagiellonią tylko jeden mecz. W dodatku na zapleczu ekstraklasy.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również