Ruch - Jagiellonia 1-0. Wolny Zieńczuka dał zwycięstwo "Niebieskim"

16.02.2014
Ruch Chorzów długo nie mógł znaleźć sposobu na Jagiellonię Białystok. W końcu sprawę wziął w swoje nogi Marek Zieńczuk, który świetnym uderzeniem z rzutu wolnego zapewnił "Niebieskim" trzy punkty.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie
Ruch mógł ułożyć sobie spotkanie po swojej myśli już na samym początku. Z prawej strony pola karnego Maciej Jankowski - mimo asysty obrońcy - zdołał zagrać do Grzegorza Kuświka, który był pilnowany przez Filipa Modelskiego. Tylko asysta defensora sprawiła, że napastnik chorzowian nie mógł spokojnie umieścić piłki w siatce. Skończyło się na udanej interwencji Jakuba Słowika...

Bohater
Kto w Chorzowie ma zastąpić Łukasza Janoszkę? Marek Zieńczuk! Doświadczony pomocnik po raz kolejny udowodnił, że ze stałych fragmentów gry potrafi uderzać jak mało kto. Michał Pazdan sfaulował Grzegorza Kuświka przy bocznej linii pola karnego. Wielu zawodników próbowałoby z tej sytuacji dośrodkowywać, Zieńczuk jednak uderzył nad murem. Słowik próbował interweniować, ale piłka po jego rękach wpadła do siatki.

Rozczarowanie
Gola dla "Niebieskich" by nie było, gdyby nie złe zachowanie dwóch obrońców, którzy tworzyli mur. Zawodnicy Jagiellonii byli chyba przekonani, że Zieńczuk nie będzie uderzał bezpośrednio na bramkę, ponieważ nie tylko nie wyskoczyli do piłki, ale wręcz uchylili się, co tylko ułatwiło sprawę.

Co ciekawego:
- Trener Jan Kocian nie mógł dzisiaj skorzystać z usług Martina Konczkowskiego, który jest chory. W jego miejsce na prawej stronie obrony zagrał Marek Szyndrowski.

- Z trybun mecz oglądał asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Bogdan Zając.

- Już po kwadransie gry żółtą kartkę zobaczył Piotr Stawarczyk. Jako że to czwarte napomnienie obrońcy w tym sezonie, nie będzie on mógł zagrać w kolejnym meczu - ze Śląskiem Wrocław.

- Jakub Tosik mógł dzisiaj strzelić dwie bramki... po jednej dla każdego zespołu. Na początku spotkania mało brakowało, by zaskoczył własnego bramkarza, gdy wślizgiem próbował przerwać dośrodkowanie Daniela Dziwniela. Kilkanaście minut później, obrońca "Jagi" uderzał z dystansu, jednak do celu trochę zabrakło.

- W przerwie spotkania odbyły się... oświadczyny, które zostały przyjęte.

- Ruch nie zadowolił się jednobramkowym prowadzeniem i po zdobyciu gola dalej atakował. Blisko podwyższenia wyniku był Stawarczyk, który minimalnie chybił po dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego z rzutu rożnego. Drugie trafienie mógł zanotować Zieńczuk, jednak jego uderzenie z pola karnego obronił Słowik.

- Ruch zanotował trzecie zwycięstwo w lidze z rzędu.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również