Ruch – Esbjerg FB. Komentarze po meczu

01.08.2014
Wczoraj w Gliwicach chorzowski Ruch zremisował z duńskim zespołem Esbjerg FB w spotkaniu trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europy. Podział punktów nie zadowolił w pełni zawodników „Niebieskich”, którzy jako zespół prezentowali się lepiej od gości z Danii.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Poza powyższym remis zdecydowanie bardziej urządza Esbjerg, przed którym jest przecież rewanżowa konfrontacja na macierzystym obiekcie – Blue Water Arena. Oto co, po zakończeniu spotkania, mieli do powiedzenia czołowi zawodnicy oraz szkoleniowiec chorzowskiego klubu:

Daniel Dziwniel: „Szkoda, że dzisiaj nie wyszły nam strzały z daleka, ponieważ bylibyśmy wtedy w lepszej sytuacji. Niestety można powiedzieć, że przy strzale Michała Szewczyka zdarzyła się taka sama sytuacja jak w meczu z Vaduz. Na tą samą bramkę strzał oddał Michał Efir i piłka tak się odbiła przed linią, że nie wpadła do bramki. Trener nas uczulał, że musimy wygrywać piłki w środku pola, co też robiliśmy, a z tego tworzyły się bardzo dobre sytuacje dla nas, szczególnie w drugiej połowie.”

Piotr Stawarczyk: „Przez całe 90 minut było widać, że jesteśmy dobrze przygotowani do tego spotkania w każdym aspekcie. Szkoda, że nie udało się dzisiaj zwyciężyć, ponieważ było widać, że dobrze się czujemy na boisku i gra nam się układa. Mieliśmy bardzo dużo okazji, które ciężko wypracowaliśmy ale niestety żadnej z nich nie udało się wykorzystać i tylko zremisowaliśmy. Jednak dobre jest to, że nie straciliśmy bramki u siebie. Na pewno cieszy nas styl w jakim się dzisiaj zaprezentowaliśmy.”

Jakub Kowalski: „Zagraliśmy zupełnie inne spotkanie niż te ligowe z Górnikiem Łęczna, czy ze Śląskiem Wrocław. W naszym poruszaniu się po boisku widać było szybkość, przez co mieliśmy wiele możliwości rozegrania piłki i gry kombinacyjnej. Szkoda tylko, że dzisiaj nie strzeliliśmy żadnej bramki, ponieważ mielibyśmy przewagę przed meczem rewanżowym ale z drugiej strony ważne, że nie straciliśmy gola, co stawia nas w niezłej sytuacji.”

Michał Szewczyk: „Pomimo tego, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, to zabrakło nam prozaicznej rzeczy - szczęścia. W rewanżu za to pokażemy, że potrafimy wygrywać, po takim spotkaniu musimy to zrobić.”

Łukasz Surma: „Co by nie mówić o tym wyniku, to jest to najlepszy z możliwych remisów. Pojedziemy na rewanż z nadzieją, że wiele da nam strzelona bramka, bo jak widać zrobiliśmy więcej niż w spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Zagraliśmy przede wszystkim lepiej w obronie, staliśmy mocno na swoich pozycjach. Ciężko nas było przejść, a dzięki temu my mogliśmy wyprowadzać kontrataki. Myślę, że można powiedzieć, że później, pod koniec szły już lawinowo.”

Trener Jan Kocian: „Choć w pierwszym pojedynku z zespołem z Liechtensteinu wygraliśmy, nie byłem zadowolony z przebiegu tego spotkania, ponieważ straciliśmy dwie bramki. Natomiast w meczu z Esbjerg zagraliśmy o wiele lepiej. Duńczycy to dobrze poukładana, groźna drużyna, a my skutecznie się im przeciwstawiliśmy. Nasza defensywa wyglądała naprawdę dobrze. Mogliśmy się też pokusić o zwycięstwo, bo wypracowaliśmy kilka sytuacji, po których byliśmy o krok od pokonanie golkipera Esbjerg. Niestety ta bramka jest chyba zaczarowana, bo podobnie jak w meczu z Vaduz kilka razy piłka była prawie w siatce ale do niej ostatecznie nie trafiła. Słowa uznania należą się całej drużynie, która walczyła o dobry rezultat. Lepiej niż w poprzednim spotkaniu zagrał Filip Starzyński i na pewno wcześniejsze zejście z boiska w meczu z Łęczną mu nie zaszkodziło. Dobre zmiany dali też Michał Efir i Michał Szewczyk."
źródło: ruchchorzow.com.pl/niebiescy.pl
autor: M.Karski

Przeczytaj również