Ruch dopiero będzie "w gazie"

31.07.2009
Za miesiąc drużyna z Chorzowa powinna grać już na najwyższych obrotach. Na razie Maciej Scherfchen i Marcin Zając zasiądą na trybunach. W jakiej formie jest Andrzej Niedzielan?
- W niezłej, choć może jeszcze mieć problemy z komunikacją z resztą zespołu - odpowiada Waldemar Fornalik. Na zgranie potrzeba czasu. Szkoleniowiec "Niebieskich” dużą uwagę przywiązywał w okresie przygotowawczym grze defensywnej. Na zero z tyłu udało się zagrać z Odrą Wodzisław, czy też z Wisłą Płock. - Przytrafiły się również słabsze mecze, takie jak z Podbeskidziem i Jagiellonią, ale końcówka gier kontrolnych była przyzwoita. Co do obrony, to jest z nią tak jak z budową domu. Najpierw stawia się fundamenty. Dopiero potem myśli o dachu, czyli strzelaniu goli - mówi Fornalik.

Siła destrukcji wzrośnie, kiedy do pełni sił wrócą Scherfchen i Gabor Straka. Ciekawie będzie wyglądała ofensywa z Marcinem Zającem. Na razie piłkarz ten rehabilituje się w Poznaniu. - Do 2-3 tygodni powinien być do mojej dyspozycji - informuje trener Fornalik. Nie tylko z powodu omówionych braków drużyna z Chorzowa powinna wejść na najwyższe obroty dopiero za jakiś miesiąc.

- Do optymalnej formy dochodzę meczami o stawkę. Totalnego maksimum możliwości z Wisłą nie będzie, ale jest nieźle - stwierdza kapitan Wojciech Grzyb.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również