Ruch - Cracovia 2-0. Umocnili się na podium ekstraklasy!
19.11.2011
Wydarzenie
62. minuta. Wyśmienite podanie do Marka Zieńczuka, który uniknął pozycji spalonej i znalazł się kilka metrów przed bramką. Doświadczony pomocnik dograł piłkę wzdłuż bramki w stronę nadbiegającego Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu zapewne zdobyłby gola, gdyby... piłki do siatki nie wpakował Łukasz Nawotczyński. Obrońca Cracovii w pechowy sposób próbował ratować sytuację.
Bohater
Marek Zieńczuk. To po jego podaniach padły obie bramki, co jest najlepszym dowodem na to, że jego forma wciąż zwyżkuje. Szczególnie podanie na głowę Pawła Abbotta było "palce lizać". Napastnik Ruchu dostawił tylko głowę.
Rozczarowanie
Gdy Saidi Ntibazonkiza dochodził do piłki, mała grupa kibiców Ruchu tzw. "buczeniem" obrażała napastnika Cracovii. Jeśli takie zachowanie będzie się powtarzało, chorzowian mogą czekać surowe konsekwencje.
Co ciekawego
- Najbliższy zdobycia gola w pierwszej połowie był Paweł Lisowski. Jego strzał głową końcami palców obronił Wojciech Kaczmarek. Bramkarz Cracovii ucierpiał w tej sytuacji, gdyż po skutecznej interwencji uderzył głową w słupek. Na szczęście wrócił do gry.
- Znów mecz na ławce rozpoczął Maciej Jankowski. Wygląda na to, że do składu Ruchu na dobre wskoczył Paweł Abbott, który dobry występ okrasił ładną bramką.
- Wrócił dziś do Chorzowa Krzysztof Nykiel. Piłkarz ten odszedł z Ruchu do Cracovii latem. Gdy schodził z boiska, został nagrodzony brawami przez kibiców "Niebieskich".
- Owacja na stojąco żegnała natomiast Arkadiusza Piecha.
- Cracovia ostatni raz wygrała w lidze w Chorzowie w... 1951 roku.
- Ruch wygrał z "Pasami" piąte ligowe spotkanie z rzędu.
62. minuta. Wyśmienite podanie do Marka Zieńczuka, który uniknął pozycji spalonej i znalazł się kilka metrów przed bramką. Doświadczony pomocnik dograł piłkę wzdłuż bramki w stronę nadbiegającego Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu zapewne zdobyłby gola, gdyby... piłki do siatki nie wpakował Łukasz Nawotczyński. Obrońca Cracovii w pechowy sposób próbował ratować sytuację.
Bohater
Marek Zieńczuk. To po jego podaniach padły obie bramki, co jest najlepszym dowodem na to, że jego forma wciąż zwyżkuje. Szczególnie podanie na głowę Pawła Abbotta było "palce lizać". Napastnik Ruchu dostawił tylko głowę.
Rozczarowanie
Gdy Saidi Ntibazonkiza dochodził do piłki, mała grupa kibiców Ruchu tzw. "buczeniem" obrażała napastnika Cracovii. Jeśli takie zachowanie będzie się powtarzało, chorzowian mogą czekać surowe konsekwencje.
Co ciekawego
- Najbliższy zdobycia gola w pierwszej połowie był Paweł Lisowski. Jego strzał głową końcami palców obronił Wojciech Kaczmarek. Bramkarz Cracovii ucierpiał w tej sytuacji, gdyż po skutecznej interwencji uderzył głową w słupek. Na szczęście wrócił do gry.
- Znów mecz na ławce rozpoczął Maciej Jankowski. Wygląda na to, że do składu Ruchu na dobre wskoczył Paweł Abbott, który dobry występ okrasił ładną bramką.
- Wrócił dziś do Chorzowa Krzysztof Nykiel. Piłkarz ten odszedł z Ruchu do Cracovii latem. Gdy schodził z boiska, został nagrodzony brawami przez kibiców "Niebieskich".
- Owacja na stojąco żegnała natomiast Arkadiusza Piecha.
- Cracovia ostatni raz wygrała w lidze w Chorzowie w... 1951 roku.
- Ruch wygrał z "Pasami" piąte ligowe spotkanie z rzędu.
Polecane
Ekstraklasa