Ruch Chorzów u bram raju. Potężny sponsor blisko "Niebieskich"

14.08.2014
Murawa rośnie, piłkarze otrzymują pieniądze na czas, klub wciąż gra w europejskim pucharze. To nie koniec dobrych nowin w Ruchu Chorzów - przy Cichej już wkrótce ma się pojawić duży sponsor.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Mimo że w lidze punktów jeszcze nie ma zbyt wielu, to przy Cichej panują coraz lepsze humory. Piłkarze otrzymują wypłaty na czas, a Ruch dobrze spisuje się w eliminacjach do Ligi Europy. - Zaliczyliśmy - i ta przygoda wciąż trwa - najlepszy start w europejskich pucharach w XXI wieku, a na pewno od kilkudziesięciu lat. Jesteśmy już u bram raju, pukamy do drzwi i zobaczymy, czy Ukraińcy nas tam wpuszczą - mówi prezes klubu, Dariusz Smagorowicz.

Tym rajem jest oczywiście faza grupowa. Aby się do niej dostać, trzeba pokonać Metalista Charków. Czy kadra "Niebieskich" wystarczy na ten etap rozgrywek? - Sportowo się nie obawiam tej rywalizacji. Nie osłabiliśmy się latem, bo odeszli od nas do krakowskiej Wisły Maciej Sadlok i Maciej Jankowski, którzy wiosną nie byli podstawowymi zawodnikami. Takim był Michał Buchalik, jednak jego z kolei godnie zastępuje w bramce Krzysztof Kamiński. Mogę zapewnić, że będą też kolejne wzmocnienia zespołu - przyznaje sternik chorzowian.

Kontrakt z Ruchem podpisał Albańczyk Sabien Lilaj, ale to nie koniec. - Jesteśmy blisko dogadania napastnika z zagranicy. Być może jeszcze w tym lub przyszłym tygodniu dołączy on do nas - zapowiada Smagorowicz.

Przychodzą piłkarze, przyjść ma też sponsor. I to poważny. - Rozmowy wciąż trwają, więc nie mogę przed podpisaniem umowy zdradzać jej szczegółów. Mogę natomiast zdradzić, że jesteśmy już na 90 procent dogadani. To potężna polska firma. Jeśli wszystko potoczy się dalej po naszej myśli, to nowy partner Ruchu powinien pojawić się na koszulkach meczowych już na spotkaniu z poznańskim Lechem - wyjaśnia prezes.
źródło: SPORT

Przeczytaj również