Ruch Chorzów: Posiadanie piłki najlepszą receptą
18.09.2014
Duński Esbjerg w Lidze Europy, a także krakowska Wisła, Lechia Gdańsk, wreszcie ostatnio Pogoń, karciły piłkarzy Ruchu bramkami strzelonymi w trakcie ostatnich 10 minut tych konfrontacji. Efektem tego jest między innymi niska pozycja „Niebieskich”w tabeli Ekstraklasy, która mogła być przecież dużo lepsza w przypadku zwycięstw w wyżej wymienionych meczach.
„Te cztery gole straciliśmy po dwóch dośrodkowaniach z lewej strony i dwóch z prawej – mówi szkoleniowiec Ruchu, Jan Kocian – nie ma gotowej recepty na to jak nie tracić takich bramek. Pracujemy raczej nad tym, jak nie dopuszczać do tych sytuacji, jak zapobiegać akcjom, z których te bramki padają. Często o tym rozmawiamy. Wniosek jest prosty – najlepiej, gdy mamy pod kontrolą piłkę na połowie przeciwnika. Musimy zwiększyć jej posiadanie w końcowych fragmentach meczów.”
Wydaję się, że powyższa analiza powinna pomóc piłkarzom Ruchu w utrzymaniu korzystnych rezultatów, jeżeli takowa okazja nadarzy się ponownie w kolejnych pojedynkach. W myśl starej, piłkarskiej zasady „gdy ty masz piłkę, nie stracisz gola”.
„Te cztery gole straciliśmy po dwóch dośrodkowaniach z lewej strony i dwóch z prawej – mówi szkoleniowiec Ruchu, Jan Kocian – nie ma gotowej recepty na to jak nie tracić takich bramek. Pracujemy raczej nad tym, jak nie dopuszczać do tych sytuacji, jak zapobiegać akcjom, z których te bramki padają. Często o tym rozmawiamy. Wniosek jest prosty – najlepiej, gdy mamy pod kontrolą piłkę na połowie przeciwnika. Musimy zwiększyć jej posiadanie w końcowych fragmentach meczów.”
Wydaję się, że powyższa analiza powinna pomóc piłkarzom Ruchu w utrzymaniu korzystnych rezultatów, jeżeli takowa okazja nadarzy się ponownie w kolejnych pojedynkach. W myśl starej, piłkarskiej zasady „gdy ty masz piłkę, nie stracisz gola”.
Polecane
Ekstraklasa